`

"Postawić Rosję przed faktem dokonanym". Tak Zachód powinien zagrać z Putinem?

3 min. czytania
19.08.2025 22:07
Obserwuj nas na Google

To wątpliwe, by Rosja zgodziła się na prawdziwe gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale nie powinna dyktować warunków w tej sprawie, a sojusznicy po prostu powinni ją postawić przed faktem dokonanym - powiedział w rozmowie z PAP Eric Green, były dyrektor amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego ds. Rosji.

Putin Trump
fot. Władimir Putin i Donald Trump na Alasce, Julia Demaree Nikhinson/AP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Podczas spotkania Donalda Trumpa z przywódcami europejskimi omawiane były gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, jednak zakończyło się ono bez konkretnych deklaracji, mimo wsparcia USA.
  • Ekspert Eric Green wyraził wątpliwości dotyczące rzekomej zgody Rosji na gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, podkreślając, że opinia Rosji nie powinna mieć decydującego znaczenia.
  • Spotkanie Putina z Zełenskim zapowiedziane przez Trumpa może się odbyć, ale nie przełoży się na zawieszenie broni, podkreślając konieczność wcześniejszych ustaleń na niższym poziomie.

Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy? Ekspert: opinia Rosja nie powinna mieć znaczenie

Mimo że temat gwarancji bezpieczeństwa był główną kwestią omawianą podczas poniedziałkowego spotkania Donalda Trumpa z przywódcami europejskimi, spotkanie zakończyło się bez konkretnych deklaracji. Choć prezydent USA po raz pierwszy jasno zadeklarował, że wesprze europejskie wysiłki w tym kierunku i będzie je "koordynował", to nie wiadomo, jaką miałoby to przybrać formę.

Nadal nie jest też jasne, czy Władimir Putin faktycznie - jak twierdzi Trump - zgodził się podczas szczytu na Alasce 15 sierpnia na gwarancje bezpieczeństwa wzorowane na art. 5 NATO. Według Erica Greena, byłego dyrektora amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego ds. Rosji w administracji Joe Bidena, zgoda Rosji jest mało prawdopodobna, ale nawet jeśli miałaby miejsce, to "nie powinna mieć znaczenia". 

Redakcja poleca

- Nie wiem, jak było, ale podejrzewam, że Rosjanie jedynie wspomnieli na Alasce o gwarancjach bezpieczeństwa, mając na myśli mechanizm, który zaprezentowali już w Stambule w kwietniu 2022 roku, według którego mieliby prawo weta co do wszelkich decyzji - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Przypomniał, iż "Rosja już powiedziała, że nie chce Ukrainy w NATO, że nie chce żołnierzy NATO na terytorium Ukrainy". - Ale to nie znaczy, że powinniśmy pozwolić jej dyktować warunki w tej sprawie. Powinniśmy opracować wykonalny plan, jak to bezpieczeństwo zagwarantować, a Rosja powinna zostać postawiona przed faktem dokonanym - oznajmił.

"Spotkanie Putin-Zełenski nie doprowadzi do zawieszenia broni"

Weteran dyplomacji - obecnie ekspert think-tanku Carnegie Endowment for International Peace - nie wykluczył, że zapowiedziane przez Trumpa spotkanie Putina z Wołodymyrem Zełenskim faktycznie się odbędzie. Zaznaczył jednak, że "nie należy po nim spodziewać się przełomu". - Putin ewidentnie chce je odwlekać tak długo, jak to możliwe. Nawet jeśli do spotkania dojdzie, nie doprowadzi to do zawieszenia broni ani porozumienia, a myślenie, że spotkanie na wysokim szczeblu przyniesie taki rezultat, jest błędne - ocenił. 

Zełenski Trump Putin
Fot. Od lewej: Wołodymyr Zełenski, Donald Trump i Władimir Putin, DREW ANGERER/AFP/East News
Zełenski Trump Putin

Jak dodał, spotkania na szczeblu liderów mają sens tylko wtedy, jeśli zostaną poprzedzone ustaleniami i przygotowaniami na niższym poziomie. Przyznał, że dla Rosji wyjątkiem był szczyt na Alasce, przygotowany naprędce, lecz wiążący się z jasnymi korzyściami. Mimo to Green uważa, że prezydent Zełenski słusznie konsekwentnie deklaruje chęć spotkania z Putinem, bo pokazuje to światowej opinii publicznej, że to on chce pokoju.

Pomimo braku wyraźnych rezultatów rozmówca PAP ocenił poniedziałkowe spotkanie jako ważne i pozytywne, a najważniejsze - jego zdaniem - było zaprezentowanie europejskiej jedności i proukraińskiej perspektywy. - Dobrze, że Europejczycy zaprezentowali wspólny front, a prezydent wysłuchał ich perspektywy, by skorygować kurs po Alasce, aby skupić się na kwestii gwarancji bezpieczeństwa. Tylko szkoda, że Polska nie była tam reprezentowana - podsumował Green. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET