Powódź w Nigerii. Nie żyje co najmniej 30 osób
Co najmniej 30 osób zginęło w wyniku powodzi w mieście Maiduguri w północno-wschodniej Nigerii. 400 tysięcy osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów - podały miejscowe służby ratunkowe.
Ulewne deszcze nawiedziły północno-wschodnia Nigerię we wtorek, a w ich wyniku pękła tama na rzece Ngadda. Ogromne ilości wody zalały prawie całe, leżące 20 km na południe miasto Maiduguri. Zatopione zostały tysiące domów.
Ezekiel Manzo, rzecznik Krajowej Agencji Zarządzania Kryzysowego (NEMA), poinformował w środę, że powódź wywołana pęknięta tamą spowodowała, iż swoje domy musiało opuścić 400 tysięcy osób, a żywioł zabił co najmniej 30 osób. Liczba ofiar śmiertelnych może się zwiększyć.
Jak przekazała dyrektor generalny NEMA Zubajda Umar, około 40 proc. miasta jest zdewastowane i nie nadaje się do ponownego zamieszkania. "Nadal ratujemy ludzi, ostatecznie może być nawet milion osób wysiedlonych" – powiedziała Umar lokalnej telewizji.
Według NEMA od początku tegorocznej pory deszczowej w Nigerii, najludniejszym kraju Afryki, powodzie zabiły 229 osób. Zalanych zostało 107 600 hektarów gruntów rolnych.
Żródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET