Premier Izraela wezwał do ewakuacji sił ONZ. "Ludzkie tarcze" i "zakładnicy Hezbollahu"

2 min. czytania
13.10.2024 17:27
Obserwuj nas na Google

Premier Izraela Benjamin Netanjahu zaapelował w niedzielę o ewakuację sił pokojowych ONZ z terenów objętych w Libanie walkami - poinformował portal Times of Israel.

Benjamin Netanjahu
fot. Rex Features/East News

Apel Benjamina Netanjahu 

Zwracając się do Sekretarza Generalnego ONZ Antonio Guterresa, Netanjahu stwierdził w opublikowanym w internecie apelu, że "nadszedł czas, aby wycofano siły UNIFIL z bastionów Hezbollahu i z obszarów walk". - Siły Obronne Izraela wielokrotnie o to prosiły i spotykały się z odmowami, które miały na celu zapewnienie ludzkiej tarczy terrorystom Hezbollahu - powiedział izraelski premier.

- Odmowa ewakuacji żołnierzy czyni ich zakładnikami Hezbollahu - ocenił Netanjahu, dodając, że "zagraża to zarówno im, jak i życiu izraelskich żołnierzy". Netanjahu zapewnił, że Izrael "żałuje, że doprowadził do zranienia" sił pokojowych i że robi wszystko, co w jego mocy, aby dalszym incydentom zapobiec. - Prostym i oczywistym sposobem zapewnienia tego jest po prostu wydostanie ich ze strefy zagrożenia - zaznaczył premier.

200 polskich żołnierzy w UNIFIL

Dowództwo UNIFIL potwierdziło w czwartek, że kwatera główna i pobliskie stanowiska były w ostatnim czasie "wielokrotnie atakowane", a izraelscy żołnierze celowo ostrzelali i zniszczyli kamery monitoringu. Reuters poinformował tego dnia, że Izraelczycy ostrzelali z czołgu jedną z wież strażniczych przy bazie w Nakurze. Spadło z niej dwóch żołnierzy, którzy zostali lekko ranni.

Polskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało w sobotę o wezwaniu państw uczestniczących w UNIFIL o natychmiastowe zaprzestanie ataków na bazę misji oraz o zapewnienie należytej ochrony personelowi ONZ. Utworzona na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ misja pokojowa działa na południu Libanu od 1978 roku. W misji UNIFIL służy 10 tys. żołnierzy wojsk pokojowych, w tym ponad 200 Polaków.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET