Protest opozycji w Tiranie. Parlament obrzucony koktajlami Mołotowa
Koktailami Mołotowa obrzucili demonstranci gmach parlamentu w Tiranie. Protest zorganizowała opozycyjna Demokratyczna Partii Albanii. Jego uczestnicy żądali ustąpienia rządu i powołania gabinetu technokratów, który miałby poprowadzić kraj do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych.
Prawicowa opozycja oskarża rząd premiera Ediego Ramy o manipulowanie przedterminowymi wyborami i uzurpację władzy. Policja użyła wobec protestujących gazu łzawiącego i poinformowała o obrażeniach odniesionych przez 10 funkcjonariuszy.
Protestujący domagali się zwolnienia z aresztu domowego Saliego Berishy, byłego prezydenta i premiera oraz lidera Demokratycznej Partii Albanii. Polityk trafił do aresztu w związku ze śledztwem w sprawie rzekomej korupcji.
Demonstranci zgromadzili się przed siedzibami albańskich władz, do ochrony których skierowano setki policjantów. Ruch na wielu ulicach Tirany został w poniedziałek wstrzymany.
Protest przerodził się w zamieszki, podczas których funkcjonariuszy i budynki władz obrzucano koktajlami Mołotowa. Policja poinformowała o zranieniu 10 policjantów. Media dodały, że obrażenia odniosło też dwóch uczestników manifestacji.
Policja użyła następnie przed budynkiem parlamentu gazu łzawiącego do rozproszenia demonstrantów - poinformowała albańska redakcja portalu Euronews. Sekretarz generalny Demokratycznej Partii Albanii Flamur Noka zakończył protest, obiecując kontynuowanie akcji "nieposłuszeństwa obywatelskiego".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET