`

Putin nie osiągnie tego celu? "Zajęłoby mu to cztery lata"

2 min. czytania
21.08.2025 11:22
Obserwuj nas na Google

Wołodymyr Zełenski nazwał "tylko gadaniem" twierdzenia, że Rosja do końca roku zdobędzie kontrolę nad całym Donbasem i ocenił, że rosyjskiej armii zajęłoby to cztery lata. Prezydent Ukrainy podkreślił, że jego kraj nie uznaje pod względem prawnym rosyjskiej okupacji swoich terytoriów.

Putin
fot. IMAGO/Vyacheslav Prokofyev/Imago Stock and People/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Wołodymyr Zełenski stwierdził w środowym wywiadzie, że pełne zajęcie Donbasu przez Rosję zajęłoby Putinowi cztery lata.
  • Prezydent Ukrainy wskazał neutralne państwo europejskie lub Turcję jako potencjalnych gospodarzy jego rozmów z przywódcą Rosji. 
  • Zełenski podkreślił, że Rosja nie zdobędzie części Ukrainy, takich jak obwody charkowski i sumski, oraz że utrzymanie obecnych zdobyczy jest niemożliwe.

Zełenski: zajęcie Donbasu zajęłoby Putinowi cztery lata

Wołodymyr Zełenski udzielił w środę wywiadu dziennikarzom z całego świata. Zapis rozmowy opublikowały w czwartek agencje: Reuters, AFP i Interfax-Ukraina. Prezydent Ukrainy wskazał m.in. kraje, które mogły potencjalnie pełnić rolę gospodarza jego rozmowy z Władimirem Putinem. Wspomniał o "neutralnym państwie europejskim" (np. Szwajcarii) oraz Turcji. 

Wypowiedział się także na temat zdobyczy terytorialnych Rosjan. - Obecnie kontrolują w sumie ok. 67–69 proc. terytorium obwodu donieckiego. Oznacza to, że przez prawie cztery lata pełnoskalowej wojny Rosja zdobyła kontrolę nad jedną trzecią obwodu donieckiego. Dlatego tłumaczyłem, że opowieści o tym, że do końca roku zdobędą nasz Donbas, to tylko gadanie. Aby tak się stało, potrzebowaliby jeszcze czterech lat - powiedział Zełenski. 

Redakcja poleca

Na Donbas składają się obwody ługański i doniecki. Obecnie wojska rosyjskie kontrolują niemal cały obwód ługański i około dwóch trzecich terytorium obwodu donieckiego. Zełenski podkreślił również, że Rosja nie zdoła zająć obwodu sumskiego na północnym wschodzie Ukrainy, ponieważ nie będzie w stanie utrzymać tych terenów przygranicznych, które obecnie kontrolują. - W dzisiejszych realiach to kwestia czasu: kilka miesięcy i ich tam nie będzie - dodał.

- Uważam też, że w przyszłości [...] nie zdobędą obwodu charkowskiego [na wschodzie kraju - red.]. A jeśli chodzi o obwód mikołajowski [na południu Ukrainy - re.], gdzie rzekomo mielibyśmy im oddać Mierzeję Kinburnską, to potrzebują jej tylko po to, by zablokować nam dostęp do morza - podsumował ukraiński przywódca. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET