Putin rozmawiał z Prigożynem i wagnerowcami. Złożył im ofertę
Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział rosyjskim mediom, że rozmawiał z przywódcą najemnej Grupy Wagnera, ale Jewgienij Prigożyn odmówił propozycji, by jego bojownicy służyli pod innym dowództwem w Rosji.
Bunt Prigożyna wstrząsnął Rosją. Choć kolumny buntowników zatrzymały się ok. 200 kilometrów od Moskwy, to Władimir Putin grzmiał o zdradzie, na wzór tej z 1917 roku, która wywołała wojnę domową.
Kreml nie informował do tej pory szczegółowo na temat spotkania Putina z Prigożynem i innymi dowódcami z Grupy Wagnera, która do tej pory walczyła w Ukrainie, m.in. w Bachmucie. Zdawkowe informacje Putin ujawnił w rozmowie z rosyjskim dziennikiem "Kommersant".
Putin rozmawiał z Prigożynem i wagnerowcami. "Wielu przytaknęło, ale..."
Dyktator przyznał, że mimo wszczęcia buntu zaproponował wagnerowcom nowe otwarcie. Wspomniał, że propozycja została jednak odrzucona przez Prigożyna. - (Wagnerowcy – red.) mogliby zebrać się w jednym miejscu i nadal służyć – powiedział Putin "Kommersantowi". - Nic by się dla nich nie zmieniło, kierowałaby nimi ta sama osoba, która przez cały czas była ich prawdziwym dowódcą – powiedział Putin.
Przyznał, że wielu najemników „przytaknęło” na tę propozycję, ale ostatecznie Prigożyn ją odrzucił. Następnie Putin powiedział wprost, że z najemnikami jest teraz w Rosji również problem prawny.
- Grupa (Wagnera) jest, ale nie istnieje prawnie. To kwestia, która musi być przedyskutowana w Dumie i w rządzie – powiedział Putin. Dyktator stwierdził, że zwykli bojownicy Wagnera walczyli (w Ukrainie - red.) z godnością, a w bunt "zostali wciągnięci, co jest godne ubolewania".
RadioZET.pl/Kommersant.ru/AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET