`

Putin znowu grozi bronią nuklearną. Nowy szef NATO ocenił ryzyko

2 min. czytania
01.10.2024 14:33
Obserwuj nas na Google

Nowy szef NATO Mark Rutte zadeklarował we wtorek, po objęciu stanowiska, że będzie pracować nad wdrożeniem decyzji Sojuszu dotyczących wsparcia finansowego i militarnego dla Ukrainy oraz zbliżaniem tego kraju do NATO. Jego zdaniem nie ma obecnie bezpośredniego zagrożenia użyciem broni nuklearnej przez Rosję.

Władimir Putin, Mark Rutte
fot. Alexander Zemlianichenko/Associated Press/East News, Phil Nijhuis/HOLLANDSE HOOGTE/East News

Nowy szef NATO będzie pracować na zbliżaniem Ukrainy do Sojuszu

Mark Rutte podczas konferencji prasowej w kwaterze głównej NATO w Brukseli podkreślił, że jego głównym priorytetem będzie zaangażowanie na rzecz większego finansowania obronności. – By połączyć nasze możliwości z zapotrzebowaniem, musimy znacząco zwiększyć wydatki na obronność – zadeklarował. W następnej kolejności – jak zaznaczył – trzeba skupić się na wsparciu dla Ukrainy. Nowy szef NATO powiedział, że podczas kilku wizyt w Ukrainie widział brutalność rosyjskiej agresji i odwagę ukraińskich żołnierzy. Jak dodał, po zestrzeleniu w 2014 roku nad okupowanym Donbasem samolotu linii Malaysia Airlines, lecącego z Amsterdamu do Kuala Lumpur, sam przekonał się boleśnie, że wojna w Ukrainie nie ogranicza się wyłącznie do linii frontu.

– Wsparcie dla Ukrainy jest właściwą rzeczą do zrobienia. To także nasza inwestycja we własne bezpieczeństwo – podkreślił. – Koszt wspierania Ukrainy jest o wiele mniejszy niż cena, jaką musielibyśmy zapłacić, jeśli pozwolilibyśmy Putinowi postawić na swoim – przyznał. Zapowiedział, że będzie współpracować z sojusznikami, by w pełni wdrożyć decyzje dotyczące wsparcia wojskowego i finansowego, podjęte na szczycie NATO w Waszyngtonie w lipcu br. oraz "kontynuować zbliżanie Ukrainy do NATO".

Redakcja poleca

Nowy sekretarz generalny podkreślił, że prawo Ukrainy do samoobrony "nie kończy się na granicy". Pytany o to, czy popiera wykorzystanie broni dostarczonej Ukrainie przez Zachód na terytorium Rosji – np. pocisków – odpowiedział, że tak, zaznaczając, że ostateczna decyzja w tej sprawie należy jednak do państw, które przekazują sprzęt. Przyznał, że sytuacja na polu walki na Ukrainie jest trudna, ale dodał, że postępy Rosji wiążą się z bardzo wysokimi kosztami. – Ostatnie szacunki, które otrzymuję, [...] a prawdopodobnie wy również, mówią o stratach Rosji wynoszących około 1000 zabitych lub rannych dziennie – powiedział Holender. Wyraził też przekonanie, że pomoc dla Ukrainy będzie kontynuowana po obu stronach Atlantyku.

"Nie dostrzegam ryzyka użycia broni nuklearnej przez Putina"

W ocenie szefa NATO nie ma obecnie bezpośredniego zagrożenia użyciem broni nuklearnej przez Rosję, mimo gróźb kierowanych w ostatnich tygodniach przez Władimira Putina. – Prawdą jest, że retoryka nuklearna Putina jest lekkomyślna i nieodpowiedzialna, ale – pozwolę to sobie powiedzieć absolutnie jasno – nie widzimy żadnego bezpośredniego zagrożenia użyciem broni nuklearnej – przyznał Rutte.

Jak dodał, Putin chce mówić o swoim arsenale nuklearnym i chce też, żeby mówiło o nim NATO. – Myślę, że nie powinniśmy tego robić. Powinniśmy po prostu uznać, że bezpośredniego zagrożenia nie ma – dodał nowy szef NATO, podkreślając, że gdyby Sojusz uległ groźbom Putina i np. zmniejszył wsparcie dla Ukrainy, stworzyłoby to precedens i oznaczałoby, że same groźby użycia siły militarnej pozwalają Rosji uzyskiwać swoje cele.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET