"Rosja nie jest tygrysem, tylko niedźwiedziem". Kreml odpowiada Trumpowi
Słowa prezydenta USA Donalda Trumpa o możliwym zwycięstwie Ukrainy wywołały burzę na arenie międzynarodowej. Głos w tej sprawie zabrał także rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, tłumacząc, że Rosja będzie kontynuowała wojnę w Ukrainie, ponieważ "nie ma innych alternatyw" niż obrona swoich interesów i celów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Donald Trump skrytykował Rosję, nazywając ją "papierowym tygrysem", co wywołało reakcję rzecznika Kremla, Dmitrija Pieskowa.
- Pieskow podkreślił, że Rosja jest gotowa do dialogu z USA i do spotkania Putina z Zełenskim, choć nie chce, by było to tylko "akcją PR-ową".
- Rzecznik Kremla oświadczył równie, że Rosja kontynuuje swoje operacje wojskowe na Ukrainie.
Kreml reaguje na słowa Donalda Trumpa o Rosji
Prezydent USA Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że "Rosja walczy bez celu od trzech i pół roku w wojnie, w której prawdziwej potędze militarnej zwycięstwo powinno zająć mniej niż tydzień. To nie wyróżnia Rosji. W rzeczywistości to sprawia, że wyglądają jak »papierowy tygrys«" - napisał Trump na platformie Truth Social.
Na słowa Trumpa zareagował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. - Rosja nie jest tygrysem, tylko niedźwiedziem, a "papierowych niedźwiedzi" nie ma - powiedział w wywiadzie dla stacji RBC.
Kiedy koniec wojny w Ukrainie? Pieskow: reżim w Kijowie zaczyna się wykręcać
Jednocześnie dodał, że Trump i Putin "cieszą się zażyłymi stosunkami i darzą się ciepłymi uczuciami", wobec czego "Trump nie może nie dostrzegać otwartości Putina na proces uregulowania konfliktu". Rzecznik Kremla zwrócił też uwagę na powolną poprawę stosunków Rosji z USA. - Rosja proponuje wyjście z impasu w stosunkach z USA równolegle z uregulowaniem sytuacji w Ukrainie - powiedział Pieskow.
W rozmowie z RBC Dmitrij Pieskow zapewniał także, że Władimir Putin jest gotów do spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Jak zaznaczył, najpierw oboje musza "odrobić pracę domową", aby spotkanie to nie było jedynie "akcją PR-ową skazaną na porażkę".
- Proszę zauważyć, że obecnie rozmawiamy o miejscu: Moskwa, Kazachstan, Genewa. Zgodzą się państwo, że to kwestia drugorzędna. Putin mówi: "Chcesz się spotkać? Spotkamy się jutro". A potem reżim w Kijowie zaczyna się wykręcać - dodał.
Koniec przyjaźni Rosji z USA? "Rezultaty bliskie zeru"
W środę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oznajmił, że Rosja "będzie kontynuować specjalną operację wojskową (wojnę w Ukrainie - red.), by zabezpieczyć swoje interesy i osiągnąć cele, które (…) od początku stawiał Putin". - Będziemy to robić dla teraźniejszości i przyszłości naszego kraju. Nie mamy więc alternatywy - dodał.
Ocenił, że siły rosyjskie przesuwają się do przodu na całym froncie, a dynamika wojny jest oczywista. Podkreślił też, że stabilność rosyjskiej gospodarki jest zapewniona.
Pieskow odniósł się również do wtorkowej wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który wyraził przekonanie, że Ukraina przy wsparciu ze strony UE jest w stanie walczyć i odzyskać swoje terytorium w pierwotnej formie, czyli w granicach państwa uznanych przez społeczność międzynarodową. Po tych słowach rzecznik Kremla stwierdził, że ostatnie zbliżenie w stosunkach Moskwy z Waszyngtonem daje "rezultaty bliskie zeru".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET