Rosja prowadzi "ukrytą mobilizację". Podano liczby. "Ten proces trwa"
Rosyjska ukryta mobilizacja na wojnę z Ukrainą obejmuje ok. 20 tysięcy osób miesięcznie - powiedział w poniedziałek przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Andrij Jusow.
Władimir Putin zdecydował się zaatakować Ukrainę w lutym 2022 roku. Liczył na szybkie zdobycie Kijowa i innych najważniejszych miast w ciągu kilku, maksymalnie kilkunastu tygodni. Ukraińcy bohatersko się jednak bronią przed atakami okupanta.
Rosja prowadzi "ukrytą mobilizację". Podano liczby
Oznacza to, iż rosyjski dyktator musi "ratować się" zasobami ludzkimi. Już we wrześniu zarządził częściową mobilizację, która miała objąć nawet do 300 tysięcy osób. Regularnie spekuluje się tej o kolejnej fali, która miałaby wydarzyć się jeszcze w I połowie roku 2023.
Tymczasem - jak poinformował w poniedziałek przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Andrij Jusow - Kreml przeprowadza coś, co nazywane jest "ukrytą mobilizacją". Nie podał jednak, w jaki sposób rekruci są werbowani.
- Ten proces trwa. W ramach ukrytej mobilizacji co miesiąc raszystom [rosyjskim faszystom - red.] udaje się mobilizować dodatkowo ok. 20 tys. osób. Przygotowywane są też nowe działania mobilizacyjne - podkreślił Jusow, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina. Podkreślił przy tym, że "wszystkie liczby są znane i analizowane".
Przedstawiciel HUR zwrócił również uwagę na kwestię szkolenia zmobilizowanych. Jak wskazał, baza szkoleniowa w Rosji jest niewystarczająca, dlatego wykorzystywane są poligony na Białorusi.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET