Rosjanie chcą wpłynąć na wybory w USA. Chodzi o głosy oddawane na Trumpa
W mediach społecznościowych ukazało się nagranie przedstawiające rzekome zniszczenie w Pensylwanii kart wyborczych, na których głosowali zwolennicy Donalda Trumpa. Amerykańskie władze powiązały tę operację z działaniami rosyjskich służb specjalnych.
Wybory w USA. Remis w sondażach i dezinformacja w sieci
Wybory prezydenckie w USA zaplanowane są na wtorek 5 listopada. Budzą ogromne emocje, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza, że sondaże pokazują niemal dokładny remis między Kamalą Harris a Donaldem Trumpem. A jeśli z badań wynika przewaga - bądź to kandydatki Demokratów, bądź reprezentanta Republikanów - to jest ona minimalna, w graniach błędu statystycznego.
Nic dziwnego, że skoro rezultaty mogą być "na styk", to pojawia się coraz więcej przypadków ingerencji w proces wyborczy, co może pozwolić przechylić szalę na którąś ze stron. Pisaliśmy o ataku chińskich hakerów do telefonów Trumpa i jego kandydata na wiceprezydenta J.D. Vance'a. Głośno było także o fake newsie dotyczącym kandydata na wiceprezydenta u boku Harris. Tima Walza, który w przeszłości miał rzekomo molestować swoją uczennicę.
Rosjanie sfabrykowali nagranie. Chodzi o głosowanie zwolenników Trumpa
Teraz w mediach społecznościowych pojawiło się nowe wideo, które pokazuje rzekome niszczenie kart wyborczych wypełnianych przez zwolenników Trumpa. Okazuje się jednak, że nagranie zostało sfabrykowane przez Rosjan. Jak podała agencja Associated Press, nagranie pojawiło się w sieci w czwartek i szybko stało się popularne. Nagranie zweryfikowano w ciągu trzech godzin, po zgłoszeniu sprawy organom ścigania, a sztab wyborczy hrabstwa Bucks w Pensylwanii szybko ustalił, że informacje zawarte w nagraniu są fałszywe, a "niezgodne z rzeczywistością były m.in. wygląd kopert i procedury prawne dotyczące [...] głosowania".
Wideo "ukazywało czarnoskórą osobę, która rozrywała karty z głosami oddanymi na Trumpa, a inne pozostawiała nietknięte. Eksperci uważają to za celowe działanie, mające na celu pogłębienie napięć na tle rasowym w USA" – relacjonowała AP. Przedstawiciele obu głównych partii ocenili publikację jako operację dezinformacyjną, służącą zastraszeniu wyborców i zniechęceniu ich do głosowania w trybie korespondencyjnym.
AP powiadomiła, że lokalne władze - w reakcji na obawy i skargi wyborców - szybko przeprowadziły dochodzenie i potwierdziły, że wideo zostało sfabrykowane. Jak podkreślono, sztaby wyborcze Demokratów i Republikanów, w oparciu o wnioski z wyborów w 2020 r., usprawniły swoje działania, aby skuteczniej przeciwdziałać dezinformacji.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET