Rosyjski żołnierz wrócił z wojny i zamordował własną żonę. Dzieci musiały zbierać na pogrzeb
W niezależnych rosyjskich mediach mnożą się historie o powracających z wojny w Ukrainie żołnierzach, którzy rozpętują w domu piekło. Insider opublikował niedawno informację o wagnerowcu z niewielkiego miasta nad Wołgą, który na oczach dzieci zamordował własną żonę. Rodziny odmówiły pogrzebu.
Aleksandr M., żołnierz z Grupy Wagnera, paramilitarnego ramienia Kremla, z niewielkiego miasta Zawołżje nad Wołga pomiędzy Moskwą a Kazaniem, wócił z wojny w Ukrainie i zamordował żonę - donosi niezależny rosyjski Insider, powołując się na źródła z Telegrama i kanał "Moj Niżnyj Nowogrod". Wszystko na oczach dzieci.
Rosja: Żołnierz Grupy Wagnera zabił własną żonę. Rodziny odmówiły pogrzebu
Jak czytamy, na zabójstwo patrzyły dzieci rosyjskiej pary: 6- i 7-letni chłopcy. Rodziny zarówno sprawcy zbrodni, jak zamordowanej kobiety, początkowo odmówiły finansowania pogrzebu. Pieniądze na pochowanie matki zbierały dzieci, we własnej szkole. Ostatecznie krewni dorzucili się do ceremonii. Los dzieci nie jest sprecyzowany, prawdopodobnie trafiły do ośrodka wychowawczego.
Aleksandr M. został zatrzymany. W sprawie zabójstwa wszczęto śledztwo.
Historii jak ta jest w Rosji więcej. Informacje o przemocy okupantów-weteranów zalewają niezależne rosyjskie media. Większość dotyczy członków Grupy Wagnera, głównie byłych więźniów. Kilka tygodni temu portal Meduza relacjonował historię Iwana Rossomachina, alkoholika skazanego w 2020 r. za zabójstwo na 14 lat, który w konsekwencji mobilizacji trafił na front. W marcu 2023 r. wrócił w rdzoinne strony i zabił starszą kobietę.
W styczniu rosyjska redakcja BBC mówiła o Anatoliju Salminie, najemniku Wagnera, a wcześniej więźniu odsiadującego wyrok 9 lat więzienia za morderstwo z premedytacją. Mieszkańcy miasteczka Pikalowo w obwodzie leningradzkim mieli być przerażeni jego powrotem do domu, bo - jak relacjonowali - w przeszłości kradł, zażywał narkotyki i groził śmiercią osobom, które chciały donieść na niego policji.
RadioZET.pl/Meduza/Insider/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET