"Roznieśliśmy go w pył, do zera". Ukraińcy wzięli na cel szefa sztabu generalnego Rosji
Wojska ukraińskie ostrzelały wiosną sztab Rosji w okupowanym Iziumie, w którym przebywał szef sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji Walerij Gierasimow. Dowódca wojsk agresora zdążył jednak z niego wyjechać – wynika ze słów Ołeksija Arestowycza, doradcy gabinetu prezydenta Ukrainy.
Ukraina wzięła na celownik sztab w okupowanym Iziumie, do którego przyjechał na wiosnę bieżącego roku szef sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji Walerij Gierasimow.
Mówił o tym w sobotę 17 grudnia doradca gabinetu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Ołeksij Arestowycz w rozmowie z rosyjskim opozycjonistą Markiem Fejginem. Jego słowa przytoczyły w niedzielę ukraińskie i rosyjskie media.
Sztab Rosji "rozniesiony w pył". "On zdążył wyjechać"
- Ostrzelaliśmy sztab, w którym on był. Roznieśliśmy go w pył, do zera. Zginęło tam i bez Gierasimowa dużo starszych oficerów, ale on zdążył wyjechać trochę wcześniej, nie zdążyliśmy – powiedział Arestowycz.
Jak wskazał, miało to miejsce pod koniec kwietnia lub na początku maja 2022 roku. Wcześniej „New York Times”, powołując się na źródła, informował, że Ukraina chciała zlikwidować Gierasimowa, lecz USA były temu przeciwne, obawiając się eskalacji. Niewymienione z nazwiska źródła "NYT" przekazały, że zamach miał mieć miejsce, gdy generał przybył do strefy działań wojennych w Donbasie.
Według źródeł "NYT" Stany Zjednoczone dowiedziały się o tej podróży, ale Waszyngton nie podzielił się tą informacją z Kijowem w obawie, że w przypadku zamachu mogłoby to doprowadzić do bezpośredniej konfrontacji między Stanami Zjednoczonymi a Rosją.
Jednak Ukraińcy również dowiedzieli się o planach generała, ale wysocy ranga urzędnicy amerykańskiej administracji po konsultacjach z Białym Domem poprosili stronę ukraińską o odwołanie ataku. Nowojorska gazeta napisała, że informacja przyszła za późno, a ukraińscy wojskowi powiedzieli Amerykanom, że już rozpoczęli atak na pozycję generała. W ataku, według oficjalnych danych, zginęły dziesiątki Rosjan, jednak Gierasimowa nie było wśród nich.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET