Rozpoczął się kolejny strajk personelu Lufthansy. Utrudnienia dla pasażerów
O północy z czwartku na piątek rozpoczął się strajk personelu pokładowego Lufthansy - poinformowała rzeczniczka związku zawodowego Ufo, organizatora protestu, który ma się zakończyć w piątek o godzinie 22. Niemiecki przewoźnik odwołał już kilkaset lotów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego strajk objął lotniska we Frankfurcie i Monachium.
- Które inne lotniska są dotknięte strajkiem Lufthansa CityLine.
- Co jest główną przyczyną strajku personelu pokładowego.
- Dlaczego według związku Ufo można było uniknąć strajku.
Strajk Lufthansy. Odwołane loty we Frankfurcie nad Menem i Monachium
Strajkiem objęte są wszystkie odloty Lufthansy z lotnisk we Frankfurcie nad Menem i Monachium. To główne huby przewoźnika, stąd także pasażerowie na innych lotniskach muszą liczyć się z odwoływanymi lotami, także do Polski.
Ponadto strajk obejmie wszystkie odloty regionalnej linii Lufthansa CityLine z lotnisk we Frankfurcie nad Menem, Monachium, Hamburgu, Bremie, Stuttgarcie, Kolonii, Duesseldorfie, Berlinie i Hanowerze.
Zdaniem przewodniczącego związku Ufo Joachima Vazqueza Buergera strajku można było uniknąć, a „odpowiedzialność spoczywa na Lufthansie, która do tej pory nie przedstawiła nawet oferty nadającej się do negocjacji”.
Strajk personelu pokładowego
Przyczyną protestu personelu pokładowego jest niezadowolenie z rozmów dotyczących umowy zbiorowej, której stawką jest ok. 800 miejsc pracy.
To trzeci duża akcja protestacyjna w Lufthansie w tym roku. W marcu przez dwa dni strajkowali piloci tego przewoźnika, domagając się wyższych składek emerytalnych. Ich poprzedni strajk miał miejsce 12 lutego. Wtedy w jednym dniu odwołano ponad 800 lotów, co dotknęło około 100 tys. pasażerów.
Źródło: RADIO ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET