`

"Rzeka krwi" płynęła przez miasto. "Nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego"

2 min. czytania
07.02.2025 21:07
Obserwuj nas na Google

Kanał płynący przez przedmieścia stolicy Argentyny, Buenos Aires, stał się intensywnie karmazynowy i wygląda jak strumień krwi – podały w piątek miejscowe media. Przyczyny nie są znane, ale okoliczni mieszkańcy podejrzewają skażenie chemikaliami z fabryk.

Kanał Sarandi
fot. PAP/EPA/STRINGER
  • Kanał Sarandi znajduje się w miejscowości o tej samej nazwie, w południowej części aglomeracji Buenos Aires
  • Woda zmieniła kolor w czwartek, a wokół roztaczał się silny, mdlący zapach – podał argentyński portal Infobae

„ Obudził nas smród wody. Spojrzeliśmy na rzekę, która wyglądała jak strumień krwi. Nigdy nie widzieliśmy wody w takim stanie – powiedziała dziennikarzom mieszkająca w okolicy Maria Ducomls. Kanał Sarandi sąsiaduje z rezerwatem przyrody i uchodzi do La Platy, olbrzymiego estuarium (poszerzonego ujścia rzeki - red.), nad którym leżą między innymi Buenos Aires i stolica Urugwaju, Montevideo – podkreślił Infobae.

Ministerstwo Środowiska prowincji Buenos Aires poinformowało w oświadczeniu, że pobrano próbki wody w celu ustalenia, jaka substancja spowodowała zabarwienie kanału, wskazując na możliwość zanieczyszczenia strumienia „barwnikiem organicznym”. Według dziennikarza agencji prasowej AFP, kolor wody, która przepływa przez obszar fabryk tekstylnych i przetwórstwa skór, wyblakł późnym popołudniem.

-To straszne, nie trzeba być inspektorem, aby zobaczyć, jak bardzo zanieczyszczona jest biedna rzeka Sarandi. Widzieliśmy rzekę w innych kolorach - niebieskawą, zielonkawą, różową, fioletową, z tłuszczem na wierzchu, który wygląda jak olej - powiedziała Ducomls, który mieszka w okolicy od ponad 30 lat. Kobieta obwiniała pobliskie fabryki o zrzucanie odpadów do rzeki.

"Rzeka krwi". To możliwe źródło zanieczyszczenia 

Przyczyna zabarwienia wody nie jest znana, ale urzędnicy z gminy Avellanda, do której należy Sarandi, podejrzewają zanieczyszczenie aniliną, toksyczną substancją wykorzystywaną w barwnikach i lekarstwach. Pobrano próbki do badań, które mają ustalić przyczynę zanieczyszczeń. Według świadków kanał w przeszłości wielokrotnie przybierał nienaturalne barwy, najczęściej żółtą lub żółtozieloną. Mieszkańcy zarzucali okolicznym fabrykom, że wielokrotnie uwalniały do kanału odpady chemiczne. 

Radio ZET/PAP/wia/ ap/AFP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET