Siedział w więzieniu, zginął na froncie. Student z Zambii poległ na wojnie
Władze Zambii podały, że obywatel tego kraju zmarł na wojnie w Ukrainie. Mężczyzna odsiadywał wyrok w rosyjskim więzieniu. Nie wiadomo, w jaki sposób trafił z zakładu karnego na front wojenny.
Rosja na front wojny w Ukrainie wysyła poborowych, więźniów, a nawet obywateli obcych państw. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Zambii, państwa w południowej Afryce, podało w poniedziałek, że na froncie wojennym zginął 23-letni Lemekhani Nathan Nyirenda. Mężczyzna studiował inżynierię jądrową w Moskwie, a od 2020 r. odbywał wyrok 6 lat i 9 miesięcy w więzieniu za przestępstwo popełnione na terenie Federacji Rosyjskiej.
Jego ciało zostało przetransportowane do Rostowa nad Donem. Na podstawie dostępnych informacji ustalono, że 23-latek zmarł 22 września tego roku w Ukrainie.
Zambijczyk zginął w wojnie w Ukrainie
"W świetle tego bardzo smutnego wydarzenia, rząd Zambii zawrócił się do władz rosyjskich o pilne udzielenie informacji na temat okoliczności, w których obywatel Zambii obywający karę więzienia w Moskwie, mógł zostać zrekrutowany do walki w Ukrainie, a następnie stracić życie" - napisano w komunikacie MSZ Zambii.
Urzędnicy wyrazili również żal z powodu śmierci swojego obywatela i przesłano rodzinie zmarłego kondolencje. MSZ Zambii zapewniło, że będzie dążyć do wyjaśnienia sprawy ze stroną rosyjską.
Już od kilku miesięcy pojawiają się informacje o rekrutowaniu więźniów z rosyjskich zakładów karnych na front w Ukrainie. Zajmować się tym mają przede wszystkim prywatne firmy wojskowe.
RadioZET.pl/AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET