„Skutków nie da się przewidzieć". Polityczne trzęsienie ziemi w Niemczech
Wynik wyborów w Saksonii-Anhalt wywołał wiele emocji. Niemiecka prasa uznała przygniatające zwycięstwo skrajnie prawicowej AfD za historyczne wydarzenie. Minister finansów Francji Richard Lescure twierdzi z kolei, że jest to „nadzwyczaj niepokojący sygnał”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie poparcie miała AfD w wyborach regionalnych w Saksonii-Anhalt.
- Co, zdaniem politologa, miało wpływ na triumf partii.
- Dlaczego minister finansów Francji Richard Lescure nazwał „niepokojącym sygnałem” rezultat uzyskany przez AfD.
Burza po zwycięstwie AfD w Saksonii-Anhalt
Po przeliczeniu głosów ze wszystkich okręgów wyborczych w nocy z niedzieli na poniedziałek komisja wyborcza podała, że w wyborach w Saksonii-Anhalt zwyciężyła prawicowa i populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD), zdobywając 43,8 proc. głosów. Partia więcej niż podwoiła swój wynik sprzed pięciu lat w tym landzie. Drugie miejsce zdobyła CDU kanclerza Merza.
Zwycięstwo AfD w wyborach regionalnych w Saksonii-Anhalt jest politycznym trzęsieniem ziemi, którego skutków na razie nie da się przewidzieć – ocenił dla PAP prof. Klaus Stuewe. Zdaniem politologa o wyniku współdecydowały niezadowolenie wyborców z polityki rządu RFN i katastrofalne notowania kanclerza Friedricha Merza.
AfD jest określana jako partia prawicowa, nacjonalistyczna, populistyczna i antyestablishmentowa. Jej program zakłada m.in. znaczne ograniczenie imigracji, zmniejszenie kompetencji instytucji UE oraz „normalizację” stosunków z Rosją, w tym zniesienie sankcji i odbudowę gazociągu Nord Stream.
„Stoimy przed poważnym wyzwaniem fali populizmu"
Minister finansów Francji Richard Lescure nazwał „niepokojącym sygnałem” rezultat uzyskany przez AfD. – Miałem ostatnio okazję rozmawiać z liderami biznesu w Niemczech, którzy byli nadzwyczaj zaniepokojeni – powiedział Lescure w radiu RTL. – Pokazuje to, że stoimy przed poważnym wyzwaniem fali populizmu, która dziś szerzy się na świecie i której musimy stawić opór – przyznał minister. Ocenił, że wynik wyborów w Saksonii-Anhalt to „nadzwyczaj niepokojący sygnał”.
Niemiecka prasa uznała przygniatające zwycięstwo skrajnie prawicowej AfD w Saksonii-Anhalt za historyczne wydarzenie. Wynik wyborów w Saksonii-Anhalt jest „ostatnim ostrzeżeniem dla kanclerza Friedricha Merza i demokratycznego centrum w Niemczech” – pisze Christian Tretbar w stołecznym „Tagesspieglu”. Komentator wyraża zdziwienie, że wyborców nie zniechęcił do AfD fakt, iż partia jest uznawana za skrajnie prawicową, a jej kandydaci mieli powiązania ze Stasi, byli na bakier z prawem i mieli kontakty ze środowiskiem neonazistów.
Merz jest widocznie niewłaściwym człowiekiem na stanowisku kanclerza w tych czasach – uważa „Der Spiegel”. „Przerażenie wywołuje fakt, że ponad 80 lat po upadku dyktatury narodowych socjalistów, odpowiedzialnych za drugą wojnę światową, holokaust i inne zbrodnie, możliwy jest (taki wynik). Że w roku 2026 wybory wysoko wygrywa partia, która nie chce zdecydowanie odciąć się od nazistowskich Niemiec” – pisze Dirk Kurbjuweit.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET