Słynny Łuk Miłości runął. Wybrzeże straciło kultową atrakcję turystyczną
Włochy straciły jedną z dobrze znanych atrakcji turystycznych. Niedługo po walentynkach zawalił się Łuk Świętego Andrzeja. Charakterystyczna arkada skalno-wapienna przyciągała zakochanych z całego świata. Nazywano ją nawet Łukiem Miłości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co przyczyniło się do runięcia Łuku Miłości.
- Czy wydarzenie może wpłynąć na ruch turystyczny.
- Jak sprawę komentują lokalne władze.
Włoski symbol zakochanych runął dzień po walentynkach. „Straciliśmy element tożsamości”
- Straciliśmy element naszej tożsamości, naszej społeczności – ze smutkiem przekazał włoskim mediom Antonio Decaro, prezydent włoskiego regionu Apulia. Lokalny serwis Quotidiano di Puglia donosi, że wydarzenie ma również warstwę symboliczną. Łuk Świętego Andrzeja u wybrzeży Salento, położony wśród innych formacji skalnych niedaleko miejscowości Melendugno, runął po intensywnej ulewie, mocnym wietrze i gradobiciu. Południe Włoch zmagało się z takimi warunkami pogodowymi wieczorem, 14 lutego 2026 r. Słynna arkada, ciesząca się do tej pory mianem „Łuku Miłości” lub „Łuku Zakochanych”, zapadła się tuż po walentynkach. Osłabiona struktura skał przegrała walkę z potęgą żywiołu.
Prezydent Apulii poinformował, że konieczne jest podjęcie działań w celu spowalniania tego typu zjawisk naturalnych, takich jak erozja wybrzeża. Przekazał też, że region będzie starać się o skorzystanie z dodatkowego finansowania państwowego na ochronę zabytków naturalnych w ramach platformy Rendis.
Quiz: Gdzie znajdują się te zabytki? 9. pytanie zagnie każdego
Lokalne władze ostrzegają. Najpoważniejsze szkody w wyniku erozji wybrzeża
- To niechciany prezent walentynkowy – powiedział włoskim mediom burmistrz Melendugno Maurizio Cisternino. Podkreślił, że zapadnięty Łuk Miłości to „druzgoczący cios w serce”, który odczuje cały region. Brak kultowej atrakcji może wpłynąć na dotychczasowy intensywny ruch turystyczny. Burmistrz zauważył, że skalna arkada w pewien sposób zatoczyła koło: - Natura, która stworzyła łuk, odebrała go.
The Guardian poinformował o skali wydarzenia, określając je jako najpoważniejsze do tej pory szkody wyrządzone krajobrazowi Salento w wyniku erozji wybrzeża. Lokalne władze mówią o konieczności znalezienia sposobu na naturalną interwencję ochronną. - Coś, co istniało 30 lat temu, już nie istnieje – alarmuje w kontekście zmian przyrodniczych Maurizio Cisternino.
Źródło: Radio ZET/quotidianodipuglia.it/PAP/bbc.com/theguardian.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET