Sojusznicy oparli się naciskom Trumpa. Dwa kraje wyraziły sprzeciw
Australia i Japonia nie odpowiedziały na wezwanie Donalda Trumpa i nie zamierzają wysłać okrętów do cieśniny Ormuz. Prezydent USA naciskał, by sojusznicy zaangażowali się w ochronę tego kluczowego dla transportu ropy obszaru, ale na razie nie przyniosło to oczekiwanych przez niego rezultatów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Japonia i Australia odmówiły wysłania okrętów do cieśniny Ormuz, pomimo presji ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa.
- Japoński minister obrony Shinjiro Koizumi potwierdził, że Japonia nie rozważa udziału w operacjach morskich w regionie.
- Australijska minister transportu Catherine King wyjaśniła, że jej kraj nie został poproszony o udział i nie planuje angażować się w sytuację w cieśninie Ormuz.
Sojusznicy nie zamierzają wspierać Trumpa
Władze Japonii i Australii wykluczyły w poniedziałek wysłanie okrętów wojennych do cieśniny Ormuz. Decyzje te zapadły mimo presji ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, który zażądał od sojuszników wsparcia w zabezpieczeniu tego strategicznego szlaku przed działaniami Iranu.
– W obecnej sytuacji w Iranie nie rozważamy wydania rozkazu przeprowadzenia operacji bezpieczeństwa morskiego – oświadczył przed parlamentem japoński minister obrony Shinjiro Koizumi.
Podobne stanowisko przedstawiła Canberra. Australijska minister transportu Catherine King zapowiedziała na antenie ABC, że jej kraj nie skieruje jednostek do cieśniny. – Wiemy, jak jest to niezwykle ważne, ale nie poproszono nas o to, ani w tym nie uczestniczymy – powiedziała.
Trump wezwał w miniony weekend sojuszników do wysłania okrętów w celu odblokowania blokowanej przez Teheran cieśniny Ormuz. Również amerykański ambasador przy ONZ Michael Waltz podkreślił, że Waszyngton "żąda” udziału innych państw, gdyż blokada skutkuje gwałtownym wzrostem cen paliw na świecie.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET