`

Specjalna armia pojawi się w Ukrainie? "Tylko tak powstrzymamy Rosję"

1 min. czytania
17.02.2025 14:42
Obserwuj nas na Google

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chce stworzyć europejską armię stacjonującą w Ukrainie. Według niego tylko w ten sposób można powstrzymać rosyjską agresję. - Pierwszym krokiem będzie pojawienie się europejskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy - powiedział Zełenski.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i sekretarz generalny NATO Mark Rutte, 9 stycznia 2025 r.
fot. AFP PHOTO / UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE
  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaproponował utworzenie europejskich sił zbrojnych - armii składającej się z wojsk państw Europy, która stacjonowałaby w Ukrainie
  • Według Zełenskiego taka armia mogłaby walczyć z agresją rosyjską
  • Pierwszym krokiem w kierunku utworzenia europejskich sił zbrojnych byłoby pojawienie się europejskich wojsk w Ukrainie - powiedział Zełenski

Zełenski chce stworzyć europejską armię walczącą w Ukrainie

Wspólny kontyngent wojskowy państw europejskich na terytorium Ukrainy może być pierwszym krokiem w kierunku utworzenia europejskich sił zbrojnych, które będą walczyć z Rosją w przypadku jej ponownej agresji – ocenił w poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. - Wierzę, że poczyniliśmy duże postępy w kwestii kontyngentu - powiedział Zełenski w rozmowie z dziennikarzami, podsumowując swoją wizytę w  Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Redakcja poleca

- Widzę, że kwestia kontyngentu, kwestia armii europejskiej jako całości, może mieć taki pierwszy krok. Pierwszym krokiem jest pojawienie się ukraińskiej armii i europejskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy. Uważam, że jest to pierwsza platforma dla przyszłego utworzenia takich sił - armii, która będzie w stanie reagować na niebie, na wodzie, na lądzie, za pomocą dronów i sztucznej inteligencji itp. w przypadku niesprowokowanej wojny ze strony Rosji – powiedział ukraiński prezydent. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET