Szef niemieckiego MSZ zapewnia, że Niemcy nie dadzą się zastraszyć Rosji

2 min. czytania
10.09.2026 00:30
Obserwuj nas na Google

Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul w wywiadzie dla gazety „Bild” zarzucił szefowi rosyjskiej dyplomacji Siergiejowi Ławrowowi „werbalną eskalację” i zapewnił, że Niemcy nie dadzą się zastraszyć Rosji. Od Ukrainy Berlin oczekuje uwzględnienia niemieckich interesów przy zamówieniach na broń.

Szef MSZ Niemiec Johann Wadephul
fot. RALF HIRSCHBERGER/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul oskarżył Rosję o eskalację werbalną i zapowiedział, że Niemcy nie ulegną naciskom Moskwy.
  • Władze Niemiec zamknęły rosyjski konsulat w Bonn i Rosyjski Dom w Berlinie w odpowiedzi na zamach na lotnisku w Lipsku, obwiniając za to Rosję.
  • Wadephul zaznaczył, że Ukraina powinna uwzględniać niemieckie interesy gospodarcze przy zamówieniach na broń, podkreślając rolę Niemiec jako kluczowego donatora.

„Wiemy bardzo dokładnie i Siergiej Ławrow wie to naturalnie także, że to Rosja zrobiła tę rzecz w Lipsku. Zareagowaliśmy na to, musieliśmy zareagować. On wie o tym, to jest dla każdego jasne” – powiedział Wadephul w środę w rozmowie z „Bildem”.

Szef niemieckiej dyplomacji zareagował w ten sposób na słowa Ławrowa, który w niedzielę powiedział, że dyplomatyczne kroki podjęte przez Berlin oznaczają „początek prawdziwej wojny”.

Rosyjski zamach w Lipsku i jego skutki

Niemiecki rząd 1 września obarczył Rosję odpowiedzialnością za nieudany zamach na lotnisku w Lipsku przeprowadzony za pomocą drona wyposażonego w zapalnik i materiał wybuchowy. Dron został znaleziony na początku sierpnia na płycie lotniska, w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego. W ramach retorsji władze w Berlinie postanowiły zamknąć konsulat generalny Rosji w Bonn oraz Rosyjski Dom w Berlinie.

Zdaniem Wadephula fakt, że wypowiedź Ławrowa miała miejsce w dniu wyborów w Saksonii-Anhalcie, może wskazywać na zamiar wywołania niepokoju w Niemczech. „Musimy być świadomi tego, że ten rosyjski rząd wykorzystuje wszystkie możliwości, żeby wpływać na nasze społeczeństwo” – powiedział Wadephul zaznaczając, że Niemcy „nie dadzą się zastraszyć”. „Werbalna eskalacja” ze strony Ławrowa jest „przejawem rosyjskiego zwątpienia” z powodu braku sukcesów w wojnie przeciwko Ukrainie.

Ukraina a niemieckie interesy gospodarcze

W rozmowie z „Bildem” Wadephul powiedział, że Ukraina powinna w większym stopniu uwzględniać niemieckie interesy gospodarcze. „Jesteśmy największym finansowym i wojskowym donatorem Ukrainy. Niemiecki przemysł obronny musi na tym korzystać” - zaznaczył. Dodał, że niemieckie koncerny zbrojeniowe muszą uczestniczyć we wszystkich zamówieniach broni i sprzętu. „Obecnie nie jesteśmy w pełni zadowoleni ze skali zamówień w Niemczech. Dlatego poprosiliśmy ukraiński rząd o zbadanie tej sprawy w celu poprawy sytuacji” – wyjaśnił Wadephul.

Zdaniem ministra ukraińscy mężczyźni w wieku poborowym mieszkający obecnie w Niemczech powinni wrócić na Ukrainę. Niemieckie władze mogłyby przekazać stronie ukraińskiej dane o tych osobach, co umożliwiłoby władzom w Kijowie wysłanie do nich zawiadomień o powołaniu do armii. Wadephul wykluczył jednak stosowanie przymusu.

Perspektywy rozmów pokojowych z Rosją

Odnosząc się do ewentualnych rozmów z Rosją o pokoju w Ukrainie, Wadephul powiedział, że Europa byłaby gotowa do takich rozmów, gdyby przywódca Rosji Władimir Putin chciał na poważnie rozmawiać o zakończeniu wojny. „Obecnie nie widać oznak takiej gotowości” – podkreślił niemiecki minister spraw zagranicznych. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET