Szef Pentagonu kpi z sojuszników USA. Sikorski reaguje. „Powiedz to rodzinom żołnierzy”
Radosław Sikorski skrytykował w niedzielę wypowiedź szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, który z lekceważeniem mówił o roli wojsk sojuszniczych w Afganistanie. Polski wicepremier i szef MSZ poradził Hegsethowi, by powiedział to rodzinom zabitych polskich żołnierzy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Pete Hegseth kpiąco wypowiedział się na temat sojuszników USA, który uczestniczyli w misji w Afganistanie.
- Na słowa szefa Pentagonu zdecydowanie zareagował polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
- Polscy żołnierze byli obecni w Afganistanie prawie 20 lat do 2021 roku.
Sikorski mocno odpowiada Hegsethowi
Radosław Sikorski skomentował we wpisie na platformie X sobotnią wypowiedź Pete'a Hegsetha podczas spotkania z kadetami na Uniwersytecie Tennessee w Knoxsville. Szef Pentagonu wspominał swoje czasy ze służby w Afganistanie, twierdząc, że jedynie „może pięć, a właściwie bliżej jednego lub” dwóch państw sojuszniczych było zaangażowanych w „operacje kinetyczne”.
Hegseth dodał, że w armii żartowano, iż akronim nazwy międzynarodowych sił w Afganistanie - ISAF - tak naprawdę oznaczał „I Saw Americans Fighting” (Widziałem, jak Amerykanie walczyli). „Powiedz to rodzinom 44 polskich żołnierzy, którzy zginęli, zabezpieczając ciężką prowincję Ghazni” - napisał polski wicepremier i minister spraw zagranicznych. W podobny sposób wypowiedź skrytykował m.in. szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec, który napisał, że „sojusznikom nie przystoi drwić z przelanej wspólnie krwi”.
Nie był to pierwszy komentarz Hegsetha kpiący z postawy państw sojuszniczych w Afganistanie. Podobnie drwiąco skrót ISAF rozwijał w ubiegłym roku, co również spotkało się z krytyką. Podobne reakcje wywołały późniejsze wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, który twierdził, że sojusznicy Ameryki w Afganistanie „pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu”. Spowodowało to falę krytyki ze strony przywódców państw europejskich, m.in. Wielkiej Brytanii czy Włoch.
Co robili polscy żołnierze w Afganistanie?
Polska poparła rozpoczętą w 2001 r. przez USA operację Enduring Freedom, a w 2002 r. wydzieliła do niej kontyngent złożony z żołnierzy jednostki specjalnej GROM, saperów i logistyków. Także w 2002 r. Wojsko Polskie wydzieliło pierwszą, 300-osobową grupę do dowodzonych przez NATO Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa - ISAF. W 2007 r. Polska zwiększyła swoje zaangażowanie i przejęła odpowiedzialność za dwie afgańskie prowincje. W szczytowym okresie polski kontyngent wojskowy w Afganistanie liczył ponad 2,5 tys. żołnierzy. Po zakończeniu misji ISAF Polacy włączyli się w kolejną natowską misję - Resolute Support o charakterze doradczo-szkoleniowym.
Polscy żołnierze byli obecni w Afganistanie prawie 20 lat do 2021 roku. To była jedna z najdłuższych i najtrudniejszych operacji zagranicznych Wojska Polskiego. W misji w Afganistanie uczestniczyło ponad 33 tys. polskich żołnierzy i pracowników resortu. Poległo lub zmarło 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny, który był ratownikiem medycznym. Rannych zostało zaś ponad 200 osób.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET