Tak ostro Putin jeszcze nie mówił. "Prosiaki były przekonane"

2 min. czytania
18.12.2025 11:12
Obserwuj nas na Google

Władimir Putin po raz kolejny sięgnął po obraźliwą retorykę wobec Zachodu, ale tym razem użył określeń, po które dotychczas chętnie sięgał Dmitrij Miedwiediew. Podczas narady w rosyjskim resorcie obrony rosyjski przywódca nazwał europejskich liderów "prosiakami", jednocześnie zapowiadając dalsze działania militarne w Ukrainie.

putin
fot. EPA/ PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Władimir Putin zapowiada osiągnięcie celów Rosji na Ukrainie za pomocą środków dyplomatycznych lub wojskowych, koncentrując się na rozszerzeniu strefy buforowej.
  • Putin wyraził się obraźliwie o europejskich przywódcach, nazywając ich "prosiakami" i odnosząc się do niepowodzenia ich rzekomych prób zniszczenia Rosji.
  • Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, ostrzega o przygotowaniach Rosji do kolejnego roku wojny, apelując o reakcję partnerów międzynarodowych, szczególnie Stanów Zjednoczonych.

Putin: Rosja osiągnie swoje cele na Ukrainie

Władimir Putin uczestniczył w naradzie w rosyjskim Ministerstwie Obrony. Rosyjski przywódca oznajmił, że jego kraj osiągnie swoje cele w Ukrainie środkami dyplomatycznymi lub wojskowymi oraz będzie dążyć do rozszerzenia tam "strefy buforowej".

- Po pierwsze, cele specjalnej operacji wojskowej niewątpliwie zostaną osiągnięte. Wolelibyśmy osiągnąć to i usunąć przyczyny konfliktu środkami dyplomatycznymi - powiedział Putin.

Redakcja poleca

Putin nazwał europejskich polityków "prosiakami"

Dodał, że "jeśli strona przeciwna i jej zagraniczni patroni odmówią podjęcia merytorycznych rozmów, Rosja doprowadzi do wyzwolenia swoich historycznych ziem środkami wojskowymi". - Zadanie utworzenia i rozszerzenia buforowej strefy bezpieczeństwa również będzie konsekwentnie realizowane - zapowiedział.

Jak podaje agencja informacyjna URA, Putin użył wobec europejskich przywódców obraźliwego określenia, nazywając ich "prosiakami". - Stany Zjednoczone i europejskie prosiaki były przekonane, że w krótkim czasie zniszczą Rosję. […] Kalkulacje te okazały się bezpodstawne - czytamy. Wcześniej terminu „prosiaki” w odniesieniu do państw europejskich niejednokrotnie używał wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, a w przeszłości prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł w środę, że Rosja przygotowuje się na kolejny "rok wojny". - Dzisiaj otrzymaliśmy kolejne sygnały z Moskwy, że przyszły rok będzie rokiem wojny. Nie są to sygnały skierowane wyłącznie do nas. Ważne jest, aby nasi partnerzy to dostrzegli. Ważne jest, aby nie tylko to dostrzegli, ale także zareagowali, w szczególności partnerzy z USA, którzy często twierdzą, że Rosja rzekomo chce zakończyć wojnę. Ale z Rosji dochodzą zupełnie inne sygnały, inna retoryka - i to w postaci oficjalnych rozkazów dla ich armii - powiedział. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET