`

To jedyny taki zamek w Europie. „Polski skarb nad Loarą”

3 min. czytania
Aktualizacja 24.09.2025
24.09.2025 14:12
Obserwuj nas na Google

Wiele zabytków w Europie wykazuje rozmaite związki z Polską i Polakami. W tej grupie należy wskazać urokliwy zamek położony we francuskim departamencie Indre i Loara. Budynek zawdzięcza powrót do świetności polskiemu hrabiemu – Ksaweremu Branickiemu.

Zamek Montrésor
fot. leoks/Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Zamek w Montrésor ma ponad bogatą historię, sięgającą czasów Fulko III Czarnego; obecna forma zamku kojarzy się przede wszystkim z Ksawerym Branickim.
  • W 1849 r. zamek został zakupiony przez Różę z Potockich Branicką i jej syna Ksawerego Branickiego, który zainwestował w jego renowację i twierdza pozostaje w rękach jego zstępnych do dziś.
  • Ksawery Branicki, polski arystokrata, aktywnie wspierał polską kulturę na emigracji i był zaangażowany w rozwój miasteczka Montrésor.

Ten zamek ma wyjątkową historię. Polski hrabia zmienił jego oblicze

Historia pięknego zamku we francuskiej miejscowości Montrésor, położonej w departamencie Indre i Loara, sięga aż 1005 r. Wówczas Fulko III Czarny, fundator wielu budynków, miał postawić twierdzę w charakterze własnej fortecy. „Do XV w. zmieniali się jej kolejni właściciele, aż ziemie te przejął doradca króla Ludwika XI, Imbert de Batarnay, który wzniósł zamek w formie zbliżonej do współczesnej” – opisuje serwis Polonika, który określa zamek mianem „polskiego skarbu nad Loarą”. Mimo to budynek, który znacząco ucierpiał podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej, wciąż wymagała gruntownego remontu. Jak trafił w polskie ręce? W 1849 r. twierdzę odkupiła Róża z Potockich Branicka. Na zakup zdecydowała się razem z synem – Ksawerym Branickim, który spędził wiele lat na udoskonalaniu swojego dwukondygnacyjnego miejsca na ziemi o niewielkich wieżach. Obiekt stoi współcześnie przy ulicy nazwanej jego imieniem.

Hrabia nie skąpił funduszy – wnętrza zamku urządził w stylu II Cesarstwa. Twierdza do dziś pozostaje w rękach jego zstępnych (rodziny Reyów); w rezultacie potomkowie polskiej arystokracji są właścicielami budowli od ponad 170 lat.. W części muzealnej można podziwiać liczne skarby zgromadzone przez Branickiego, m.in. obrazy „Hrabia Wilcze błagający Jana III pomoc dla Wiednia” henryka Rodakowsiego, „Chrystus i jawnogrzenica” Bonifazio Veronese, „Muzykantka” Artura Grottgera i „Masakra Polaków w Warszawie” Tony’ego Roberta-Fleury’ego, a także meble, rękopisy i pamiątki o innym charakterze. W zamkowym parku rośnie natomiast dąb, który urósł z przywiezionych z terenu dawnych włości żołędzi. „Dziś możemy cieszyć się unikatowym, na ogólnoświatową skalę, polonikiem dendrologicznym” – wskazuje Polonika.

Fot. Video Media Studio Europe/Shutterstock

Kim był Ksawery Branicki? We Francji zgromadził wiele pamiątek

Ksawery Branicki herbu Korczak otrzymał tytuł hrabiowski w 1839 r. Początkowo służył w carskiej armii, uzyskując tytuł podpułkownika, ale złożył dymisję w 1844 r. i wyjechał z Rosji. Następnie przebywał w różnych miejscach – na kuracji zdrowotnej w Czechach, we Włoszech (u siostry Zofii, która zawarła związek małżeński z patrycjuszem Liwiuszem III Odescalchi) i w końcu we Francji, gdzie osiadł na stałe. Początkowo mieszkał w Paryżu; następnie przeniósł się do Montrésor i zajął się odnawianiem zamku oraz rozwojem samego miasteczka, fundując szpital, tworząc nowy cmentarz czy nadając nowe życie okolicznym szkołom. Francuskie obywatelstwo zdobył w 1854 r.

Aktywnie uczestniczył w życiu ruchu emigracyjnego Polaków. Zasłynął jako postać wspierająca twórczość polskich artystów na obczyźnie; przyjaźnił się m.in. z Cyprianem Kamilem Norwidem, a część wspomnianych wcześniej zbiorów jest związana z Polską. Branicki zmarł podczas wyprawy do Egiptu. Jego ciało przywieziono z Asjutu w 1880 r. Hrabiego pochowano na cmentarzu w Montrésor. Po jego śmierci zamek trafił pod kontrolę jego brata Konstantego.

Źródło: Radio ZET/polonika.pl/experienceloire.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET