`

To najbardziej niedostępny punkt na Ziemi. Z kosmosu bliżej niż z lądu

3 min. czytania
02.12.2025 18:02
Obserwuj nas na Google

Punkt Nemo nazywany jest oceanicznym biegunem niedostępności albo najbardziej niedostępnym miejscem na Ziemi. Od najbliższego zamieszkanego lądu dzieli je ponad 3000 km, przez co bliżej do niego nawet z kosmosu. Miejsce to, którego nie zobaczy na żywo niemal żaden człowiek, od dawna wzbudza zainteresowanie.

Ocean Spokojny
fot. EAST NEWS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Punkt Nemo, najbardziej niedostępny punkt na Oceanie Spokojnym, leży około 2688 km od najbliższego lądu i działa jako "kosmiczne cmentarzysko" dla deorbitowanych satelitów.
  • Miejsce zostało wyznaczone w 1992 roku przez chorwacko-kanadyjskiego statystyka, Hrvoje Lukatela, przy użyciu komputerowego modelu geoidy i specjalnego oprogramowania do określenia lokalizacji najbardziej oddalonej od lądu.
  • Mimo swego odosobnienia i statusu oceanicznej pustyni, Punkt Nemo jest dotknięty działalnością człowieka, co wykazano poprzez znalezienie mikroplastiku w próbkach wody.

To ziemski biegun niedostępności. Leży 3000 km od zamieszkałego lądu

Choć nazwa Nemo może kojarzyć się wielu osobom przede wszystkim z popularnym filmem animowanym "Gdzie jest Nemo?", to jednak nazwa ta określa przede wszystkim bardzo nietypowy punkt na Oceanie Spokojnym, uznawane za najbardziej samotny, niedostępny obszar oceaniczny. Trudno sobie wyobrazić, że najbliższy zamieszkały ląd dzieli od niego pond 3000 km. W pobliżu otacza go bezkresna przestrzeń wodna o powierzchni 35-krotnie większej od powierzchni Francji.

Redakcja poleca

Większość "zwykłych zjadaczy chleba" nigdy nie zobaczy tego miejsca na żywo. Paradoksalnie — ludzie, którzy je widzą, zwykle oglądają je z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS, która przelatuje nad południowym Pacyfikiem kilka razy w ciągu dnia. Właśnie ze względu na fakt, że punkt Nemo jest tak bardzo oddalony od ziemskich cywilizacji, to właśnie tutaj znajduje się tzw. kosmiczne cmentarzysko, w którym deorbitowane są satelity i fragmenty stacji kosmicznych, które już nie będą służyć człowiekowi. Właśnie tam zresztą w 2001 roku spadła większość konstrukcji stacji Mir i to tam około 2031 roku spocznie właśnie stacja ISS.

Zaskakujące jest nawet to, że w rejonie punktu Nemo rzadko przebywają jakiekolwiek statki badawcze, ponieważ nie znajduje się on na żadnych ważnych szlakach, a same wody są tam ubogie w życie ze względu na słabe prądy i małą ilość składników odżywczych. Wygląda to więc tak, jakby miejsce to kompletnie nikogo nie obchodziło — stąd właśnie określenie "biegun niedostępności".

Jak odkryto punkt Nemo i skąd wzięła się jego nazwa?

Punkt Nemo znajduje się w południowych rejonach Oceanu Spokojnego, 2688 km od najbliższego lądu – wysp Pitcairn na północy, Wyspy Wielkanocnej na północnym wschodzie i wyspy Maher w pobliżu Ziemi Marii Byrd w Antarktyce. Został on został wyznaczony w 1992 roku przez chorwacko-kanadyjskiego statystyka, Hrvoje Lukatela, który wykorzystał komputerowy model geoidy oraz specjalne oprogramowanie, aby wyznaczyć lokalizację miejsca najbardziej oddalonego od lądu. Wcześniej nie istniały narzędzia, które pozwalałyby na tak precyzyjne obliczenia — dopiero rozwijające się technologie cyfrowe umożliwiły dokładne wskazanie współrzędnych punktu Nemo. Samą nazwę miejsce wzięło od słynnego Kapitana Nemo z powieści Juliusza Verne'a pt. "Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi". Co istotne, w łacinie Nemo oznacza po prostu "nikt".

Redakcja poleca

Wielu badaczy wskazuje, że punkt Nemo to prawdziwa oceaniczna pustynia. Z powodu olbrzymiego oddalenia od lądu w tamtejszych wodach występuje bardzo niskie stężenie składników odżywczych. Nie występują tam rekiny i inne duże ryby. Spotkać tam można przede wszystkim fitoplankton, bakterie i inne mikroorganizmy.

Punkt Nemo fascynuje badaczy, którzy niekiedy wybierają się tam, by poznać to miejsce na własne oczy. Jednak, pomimo takiego oddalenia od cywilizacji, nawet i tam widoczne są jej ślady w postaci... mikroplastiku. W próbkach znaleziono już 26 cząstek na metr sześcienny.

Źródło: Radio ZET/Wikipedia.org/national-geographic.pl/podroze.wprost.pl/space24.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET