"To są ciemne dni". Joe Biden z pierwszym publicznym wystąpieniem po radioterapii
Były prezydent USA Joe Biden wystąpił w niedzielę wieczorem w Bostonie po raz pierwszy po przejściu cyklu radioterapii w związku z rakiem prostaty. Biden stwierdził, że obecny czas to "ciemne dni" dla Ameryki. Wezwał obywateli, by pozostali optymistami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Joe Biden zaapelował do Amerykanów, by nie poddawali się atakom na wolność słowa, oskarżając Donalda Trumpa o testowanie granic władzy wykonawczej.
- Biden przemawiał w niedzielę w Bostonie, wyrażając nadzieję, że USA znów odnajdą swój prawdziwy kompas i staną się silniejsze oraz bardziej sprawiedliwe.
- Po opuszczeniu Białego Domu, u Bidena zdiagnozowano agresywną formę raka prostaty; polityk w listopadzie skończy 83 lata.
Joe Biden uderza w Donalda Trumpa. Zaapelował do obywateli
"Przyjaciele, nie mogę owijać w bawełnę. To są ciemne dni" - oświadczył Joe Biden, który przemawiał w niedzielę w Bostonie. Dodał, że USA "znów znajdą swój prawdziwy kompas" i "wyjdą z tego jak zawsze silniejsze, mądrzejsze i bardziej odporne i sprawiedliwe" - relacjonuje w poniedziałek agencja AP.
Joe Biden wezwał Amerykanów, by nie poddawali się w wyniku tego, co określił jako ataki na wolność słowa i testowanie granic władzy wykonawczej przez obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa.
Reprezentujący Demokratów Biden opuścił Biały Dom w styczniu. W maju jego biuro powiadomiło, że u polityka zdiagnozowano agresywną formę raka prostaty. Otoczenie byłego prezydenta USA przekazało, że choroba jest agresywna, ale wydaje się, że leczenie powinno przynieść efekty. Joe Biden w listopadzie skończy 83 lata.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET