Tragedia na Wyspach. Nie żyje polska rodzina. „Wstrząsający widok”
Do tragicznego odkrycia doszło w miejscowości Ballymena w Irlandii Północnej. Lokalna policja znalazła w jednym z domów ciała członków polskiej rodziny - 41-letniego mężczyzny, 39-letniej kobiety i ośmioletniej dziewczynki. Śledztwo prowadzone jest w kierunku podwójnego zabójstwa połączonego z samobójstwem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy doszło do tragedii.
- Co wiadomo o kierunku śledztwa prowadzonego przez policję.
- Jak na zbrodnię zareagowali lokalni mieszkańcy.
Irlandia Północna. Nie żyje polska rodzina
Do tragicznego odkrycia doszło w domu przy Cullybackey Road w Ballymena o godzinie 9:00 czasu brytyjskiego w poniedziałek. Jak relacjonuje brytyjska telewizja BBC, służby ratunkowe zastały „wstrząsający widok”. „Rodzina pochodziła z Polski, choć wiadomo, że dziecko urodziło się w Irlandii Północnej. Honorowy konsul Polski w Irlandii Północnej Jerome Mullen powiedział, że nigdy nie doświadczył takiej tragedii w ciągu swojej 18-letniej pracy” - relacjonuje BBC.
Na ten moment przyczyna śmierci członków rodziny nie została ustalona, ale śledztwo prowadzone jest w kierunku podwójnego zabójstwa połączonego z samobójstwem. - Jestem absolutnie zdruzgotany i załamany. Społeczność polska mieszka w Irlandii Północnej i jest tutaj bardzo zadomowiona. (...) To najgorsza tragedia, z jaką się spotkałem - mówi Jerome Mullen.
Do tragedii doszło w spokojnej okolicy. Według relacji lokalnych reporterów mieszkańcy wciąż nie mogą dojść do siebie po śmierci sąsiadów. - Współczuję krewnym z okolic Ballymena i tym w Polsce. Pamiętam również o szkolnych przyjaciołach dziecka i o cierpieniu, jakiego będą doświadczać - powiedział brytyjski poseł Jim Allister. Policja wciąż zbiera informacje konieczne do ustalenia szczegółów zbrodni.
Źródło: Radio ZET/ BBC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET