Tragedia w słowackich Tatrach. Nie żyje 27-letni Polak

2 min. czytania
07.09.2026 21:58
Obserwuj nas na Google

Jak poinformowała Horska Zachranna Służba, odnaleziono ciało 27-letniego polskiego turysty w północnej ścianie Małego Lodowego Szczytu w słowackiej części Tatr. Mężczyzna wyszedł z Łysej Polany w niedzielę rano, w kierunku Doliny Jaworowej.

Słowackie Tatry
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy zaczęły się poszukiwania 27-latka.
  • Kto był zaangażowany w akcję poszukiwawczą.
  • Gdzie zostało odnalezione ciało.

27-letni Polak zginął w słowackich Tatrach

Według informacji przekazanych przez Horską Zachranną Służbę zostało odnalezione ciało 27-letniego polskiego turysty w północnej ścianie Małego Lodowego Szczytu po słowackiej części Tatr. Mężczyzna z Łysej Polacy wyszedł w niedzielę rano i udał się w kierunku Doliny Jaworowej. O tym, że turysta zaginął ratownicy górscy ze Słowacji zostali powiadomieni chwilę po północy z 6 na 7 września. Jak przekazali bliscy mężczyzny, przez cały dzień nie było z nim kontaktu. 

W związku z tym, że do późnych godzin 27-latek nie wracał do domu, rodzina postanowiła poprosić o pomoc ratowników TOPR z Zakopanego i słowackiej HZS. Służby przekazały, że samochód zaginionego odnaleziono na parkingu na Łysej Polanie. Z mężczyzną nie było jednak łączności telefonicznej. Słowaccy policjanci ustalili lokalizację jego telefonu. W nocy służby ze Starego Smokowca wyruszyły w teren. W poszukiwaniach uczestniczyli operatorzy dronów i przewodnicy z psami ratowniczymi. Zaangażowano także ratowników HZS z kolejnych ośrodków.

Redakcja poleca

W poszukiwaniach wykorzystano śmigłowiec

Jak przekazano, poszukiwania były prowadzone w rejonie Doliny Jaworowej i Dolinie Białej Wody. Do akcji wykorzystano również śmigłowiec. - To właśnie z pokładu śmigłowca ratownicy zlokalizowali zaginionego turystę. Mężczyzna bez oznak życia znajdował się w północnej ścianie Małego Lodowego Szczytu. Ciało zostało przetransportowane na dół i przekazane policji - poinformowali ratownicy z Horskiej Zachrannej Służby.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET