Tragedia w słowackich Tatrach. Nie żyje 27-letni Polak
Jak poinformowała Horska Zachranna Służba, odnaleziono ciało 27-letniego polskiego turysty w północnej ścianie Małego Lodowego Szczytu w słowackiej części Tatr. Mężczyzna wyszedł z Łysej Polany w niedzielę rano, w kierunku Doliny Jaworowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy zaczęły się poszukiwania 27-latka.
- Kto był zaangażowany w akcję poszukiwawczą.
- Gdzie zostało odnalezione ciało.
27-letni Polak zginął w słowackich Tatrach
Według informacji przekazanych przez Horską Zachranną Służbę zostało odnalezione ciało 27-letniego polskiego turysty w północnej ścianie Małego Lodowego Szczytu po słowackiej części Tatr. Mężczyzna z Łysej Polacy wyszedł w niedzielę rano i udał się w kierunku Doliny Jaworowej. O tym, że turysta zaginął ratownicy górscy ze Słowacji zostali powiadomieni chwilę po północy z 6 na 7 września. Jak przekazali bliscy mężczyzny, przez cały dzień nie było z nim kontaktu.
W związku z tym, że do późnych godzin 27-latek nie wracał do domu, rodzina postanowiła poprosić o pomoc ratowników TOPR z Zakopanego i słowackiej HZS. Służby przekazały, że samochód zaginionego odnaleziono na parkingu na Łysej Polanie. Z mężczyzną nie było jednak łączności telefonicznej. Słowaccy policjanci ustalili lokalizację jego telefonu. W nocy służby ze Starego Smokowca wyruszyły w teren. W poszukiwaniach uczestniczyli operatorzy dronów i przewodnicy z psami ratowniczymi. Zaangażowano także ratowników HZS z kolejnych ośrodków.
W poszukiwaniach wykorzystano śmigłowiec
Jak przekazano, poszukiwania były prowadzone w rejonie Doliny Jaworowej i Dolinie Białej Wody. Do akcji wykorzystano również śmigłowiec. - To właśnie z pokładu śmigłowca ratownicy zlokalizowali zaginionego turystę. Mężczyzna bez oznak życia znajdował się w północnej ścianie Małego Lodowego Szczytu. Ciało zostało przetransportowane na dół i przekazane policji - poinformowali ratownicy z Horskiej Zachrannej Służby.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET