`

Tragedia w Tajlandii. 34-letni turysta z Polski zginął na oczach żony

1 min. czytania
04.05.2025 15:56
Obserwuj nas na Google

Na wyspie Phuket w Tajlandii doszło do tragedii. Turysta z Polski wypadł z balkonu na piątym piętrze. 34-latek spożywał alkohol ze swoją żoną. W związku z tragedią służby skontaktowały się z polską ambasadą.

Śmierć Polaka w Tajlandii
fot. JACK TAYLOR/AFP/East News
  • 34-letni turysta z Polski zmarł w Tajlandii po upadku z dużej wysokości 
  • Policja odebrała zgłoszenie o tragedii około północy czasu lokalnego 
  • W związku z tragiczną śmiercią Polaka służby skontaktowały się z polską ambasadą

Tragedia w Tajlandii. Polak wypadł z balkonu

Do tragicznego zdarzenia doszło na wyspie Phuket w dzielnicy Kathu w Tajlandii. Z informacji przekazywanych przez tajską policję wynika, że 34-latek poniósł śmierć, spadając z balkonu, który znajdował się na piątym piętrze budynku. Mężczyzna miał spożywać alkohol razem ze swoją żoną. Jego ciało zostało zabrane w celu przeprowadzenia sekcji zwłok. Do sprawy odniósł się również starszy inspektor Pol Maj Charnnarong Prakhongkue w rozmowie z dziennikiem "Bangkok Post". 

Jak poinformował Pol Maj Charnnarong Prakhongkue, służby natknęły się na ciało Polaka w pobliżu ściany budynku, a samo zgłoszenie policja odebrała około północy czasu lokalnego. Żona zmarłego turysty relacjonowała, że mężczyzna podczas wstawania na balkonie nagle stracił równowagę i spadł z dużej wysokości. 

Poinformowano również, że ciało 34-latka z Polski zostało przetransportowane do Vachira Phuket. Konieczne jest bowiem przeprowadzenie sekcji zwłok. W związku z tragicznym zdarzeniem na wyspie służby skontaktowały się z polską ambasadą. 

Źródło: Radio ZET/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET