Tragiczny finał "zabawy" nastolatków. 20-latka zginęła uderzona głazem
20-latka z Kolorado w USA zginęła po tym, jak troje nastolatków zrzuciło dużych rozmiarów kamień na jej samochód. Trio 18-latków zostało już zatrzymanych i oskarżonych o morderstwo. Niewykluczone, że usłyszą też inne zarzuty.
Tragicznie zakończyła się "zabawa" trojga nastolatków, którzy zrzucali z wysokości dużych rozmiarów kamienie na poruszające się drogą poniżej samochody. Niestety, w wyniku tego wybryku życie straciła 20-letnia kobieta a trzech mężczyzn w wieku 18 lat zostało oskarżonych o morderstwo.
"New York Post" podaje, że 20-letnia Alexa Bartell siedziała za kierownicą rozmawiając z przyjacielem. W pewnym momencie na jej samochód spadł zrzucony przez nastolatków głaz, który przebił przednią szybę. Jej auto zjechało z drogi i zatrzymało się na polu.
Kobieta trafiona kamieniem zginęła. Trzech 18-latków zatrzymanych
Przyjaciel kobiety, który w chwili tragedii rozmawiał z nią przez telefon, natychmiast ruszył do akcji. Dzięki aplikacji, która pozwala śledzić położenie telefonu, udało mu się odnaleźć 20-latkę. Gdy do niej dotarł, Alexa już nie żyła. Biuro szeryfa przekazało, że 20-latka zginęła od uderzenia kamieniem, a nie wypadku.
Policja zidentyfikowała sprawców tej tragedii, jest to trio nastolatków: Joseph Koenig, Nicholas Karol-Chik i Zachary Kwak. Wszyscy trzej zostali zatrzymani i usłyszeli zarzut morderstwa. Media podają, że zrzucona przez nich kamienie trafiły w siedem pojazdów. - Gdy wielki kamień uderzył w bok mojego samochodu, byłem przekonany, że ktoś do mnie strzela - powiedział jeden z poszkodowanych kierowców.
RadioZET.pl/"New York Post"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET