`

Tragiczny wypadek 27-letniego Polaka we Włoszech. Trwają poszukiwania sprawcy

2 min. czytania
03.02.2025 19:44
Obserwuj nas na Google

21 stycznia na stoku narciarskim w Bormio we Włoszech doszło do tragicznego wypadku. W 27-letniego Polaka wjechał rozpędzony narciarz. Według naocznych świadków po kolizji sprawca szybko uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając poszkodowanemu pomocy. Bliscy Radka apelują o pomoc w znalezieniu sprawcy.

Wypadek 27-letniego Polaka we Włoszech
fot. MARIUSZ GRZELAK/REPORTER, archiwum prywatne
  • 21 stycznia na stoku Praimont w ośrodku narciarskim Bormio we Włoszech doszło do tragicznego wypadku
  • Rozpędzony narciarz wjechał w 27-letniego Polaka. Doznał on poważnych obrażeń głowy i klatki piersiowej. Obecnie jest w śpiączce farmakologicznej, a jego stan jest bardzo ciężki
  • Matka Polaka oraz jego bliscy apelują o pomoc w odnalezieniu sprawcy zdarzenia, który uciekł z miejsca wypadku, nie udzielając poszkodowanemu pomocy

Tragiczny wypadek we Włoszech. 27-latek w ciężkim stanie

27-letni Radek to instruktor snowboardu, który 21 stycznia szkolił grupę licealistów na stoku Praimont w popularnym ośrodku narciarskim Bormio we Włoszech. - Byłam wtedy z nim w grupie snowboardowej. Był moim instruktorem. Widziałam, jak wjechał w niego narciarz. Jechał bardzo szybko. [Po zderzeniu narciarz] leżał chwilę, ale szybko wstał i pojechał dalej - relacjonuje jeden ze świadków wypadku. Po zderzeniu kursanci 27-latka oraz dwóch innych Polaków od razu próbowali udzielić mu pomocy.

- Zobaczyłam, że jest nieprzytomny. Od razu zaczęliśmy dzwonić po karetkę. Położyliśmy go w bezpiecznej pozycji i przykryliśmy kurtkami. Helikopter przyleciał po ok. 30 minutach - dodaje świadek. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala w Sondalo. W wyniku zderzenia 27-letni Polak doznał poważnych obrażeń głowy i klatki piersiowej. Obecnie jest w śpiączce farmakologicznej, a jego stan jest bardzo ciężki.

Poszukiwania sprawcy

Policja wciąż poszukuje sprawcy, który uciekł z miejsca wypadku, nie udzielając poszkodowanemu pomocy. Według naocznych świadków zdarzenia sprawcą jest ok. 60-letni Polak z siwymi włosami i widocznym wąsem. Miał być ubrany w czerwoną kurtkę, czarne spodnie i ciemny kask. Jego narty miały mieć czerwone elementy. Jak donoszą świadkowie wypadku, zjeżdżały z nim dwie kobiety – starsza i młodsza. Jedna z nich miała mieć na sobie niebieską kurtkę.

Portal SondrioToday opublikował apel matki 27-letnego Polaka. "Jestem mamą polskiego chłopaka, który miał wypadek. Mój syn jest obecnie w śpiączce. Osoba odpowiedzialna za wypadek uciekła. Zwracam się z apelem o odnalezienie tej osoby. Może ktoś mógłby pomóc" - apeluje kobieta.

Równolegle z działaniami policji, w pomoc w odnalezieniu sprawcy wypadku zaangażowali się przyjaciele i bliscy Radka. "Nie możemy pozwolić, by osoba odpowiedzialna za tragedię naszego Przyjaciela pozostała bezkarna" - pisze pod nagraniem na TikToku przyjaciółka 27-latka, Zofia.

"Jeśli ktoś był świadkiem tego wypadku lub posiada jakiekolwiek informacje, które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy, prosimy o kontakt" - dodaje. Informacji na temat zdarzenia można udzielić pod nr tel. 514 249 004.

- Liczymy, że Radek szybko wróci do zdrowia i będzie mógł z nami pływać na kitesurfingu, surfować czy jeździć na snowboardzie - mówi RadioZET.pl przyjaciel poszkodowanego. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET