`

Trump: Gdyby nie ja, doszłoby do wojny światowej

1 min. czytania
27.08.2025 00:38
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że gdyby nie on, wojna w Ukrainie mogłaby przekształcić się w wojnę światową. Dodał, że w razie braku postępów w sprawie osiągnięcia pokoju, może zastosować sankcje gospodarcze.

Donald Trump

Trump powiedział podczas posiedzenia gabinetu, że dąży do zakończenia wojny w Ukrainie. Pytany o to, z jakimi konsekwencjami może się zmierzyć Rosja, jeśli nie będzie postępów w sprawie pokoju, podkreślił, że myśli o sankcjach gospodarczych.

- To będą sankcje, nie będzie wojny światowej - dodał. - Wiecie co? Według mnie gdybym to nie ja wygrał wybory, Ukraina mogłaby przerodzić się w wojnę światową - ocenił. - To nie będzie wojna światowa, ale będzie to wojna gospodarcza - dodał.

Ocenił, że Zełenski „też nie jest całkowicie niewinny”. Uznał, że teraz się z nim dogaduje, ale relacja z nim jest obecnie inna, ponieważ USA nie dają już Ukrainie pieniędzy.

Komentując to, że Rosjanie mówią, iż nie uznają Zełenskiego za legalnego prezydenta, oświadczył, że „to nie jest ważne, co oni mówią, to wszystko jest gra pozorów, to wszystko bzdury”.

Źródło: Radio ZET/PAP: Natalia Dziurdzińska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET