Trump powiedział podczas posiedzenia gabinetu, że dąży do zakończenia wojny w Ukrainie. Pytany o to, z jakimi konsekwencjami może się zmierzyć Rosja, jeśli nie będzie postępów w sprawie pokoju, podkreślił, że myśli o sankcjach gospodarczych.
- To będą sankcje, nie będzie wojny światowej - dodał. - Wiecie co? Według mnie gdybym to nie ja wygrał wybory, Ukraina mogłaby przerodzić się w wojnę światową - ocenił. - To nie będzie wojna światowa, ale będzie to wojna gospodarcza - dodał.
Ocenił, że Zełenski „też nie jest całkowicie niewinny”. Uznał, że teraz się z nim dogaduje, ale relacja z nim jest obecnie inna, ponieważ USA nie dają już Ukrainie pieniędzy.
Komentując to, że Rosjanie mówią, iż nie uznają Zełenskiego za legalnego prezydenta, oświadczył, że „to nie jest ważne, co oni mówią, to wszystko jest gra pozorów, to wszystko bzdury”.
Źródło: Radio ZET/PAP: Natalia Dziurdzińska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET