Trump już jest w Waszyngtonie. Przekazanie władzy w Stanach Zjednoczonych
Prezydent-elekt USA Donald Trump, który zastąpi ustępującego Joe Bidena, przybył w niedzielę do Waszyngtonu na dzień przed swoją inauguracją - poinformowała agencja Reutera. Przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych przyleciał samolotem, który został po niego wysłany przez Bidena.
- Donald Trump przybył w niedzielę do Waszyngtonu, gdzie przygotowywał się do przejęcia władzy
- Trump w niedzielę wystąpi na wiecu poparcia zorganizowanym w Capitol One Arena na przedmieściach Waszyngtonu
- Po raz pierwszy od 40 lat, czyli od inauguracji drugiej kadencji Ronalda Reagana w styczniu 1985 roku, ceremonia nie odbędzie się na schodach Kapitolu i nie będzie jej towarzyszyć wielka feta
Inauguracja Donalda Trumpa
Trump przyleciał z Palm Beach na Florydzie, gdzie przygotowywał się do przejęcia władzy. Wraz z nim do Waszyngtonu przyleciała jego żona Melania, córka Ivanka i jej mąż Jared Kushner. Po przylocie Trump udał się do swojego klubu golfowego, który znajduje się nieopodal Waszyngtonu, na przyjęcie zorganizowane z okazji inauguracji. Podczas imprezy odbył się pokaz fajerwerków i wystąpił tam naśladujący Elvisa Presleya piosenkarz Leon Days.
Trump już w Waszyngtonie
78-letni Trump w niedzielę wystąpi na wiecu poparcia zorganizowanym w Capitol One Arena na przedmieściach Waszyngtonu. Wróci tam już w poniedziałek, aby ponownie fetować zwycięstwo, które odniósł w wyborach 5 listopada. Rekordowo niskie temperatury w USA zmusiły w ostatniej chwili przyszłego prezydenta do przeniesienia ceremonii do Rotundy Kapitolu, a parady, która miała przejść przez Pennsylvania Avenue, do areny Capital One.
Po raz pierwszy od 40 lat, czyli od inauguracji drugiej kadencji Ronalda Reagana w styczniu 1985 roku, ceremonia nie odbędzie się na schodach Kapitolu i nie będzie jej towarzyszyć wielka feta, która obejmuje na ogół całą okolicę. Trump zostanie zaprzysiężony o godz. 12 czasu lokalnego (18:00 w Polsce), po czym wygłosi orędzie, w którym prezydenci, zgodnie z tradycją, nadają ton swojej kadencji. W wywiadzie dla stacji NBC News zapowiedział, że mottem wystąpienia będzie "wspólnota i siła oraz słowo sprawiedliwość".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET