Trump o wznowieniu ataków na Iran. "2-3 dni lub do początku przyszłego tygodnia"

2 min. czytania
19.05.2026 23:16
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że wstrzymał się ze wznowieniem ataków na Iran na 2-3 dni lub do początku przyszłego tygodnia, by „dać Iranowi szansę na zawarcie porozumienia”. Dodał, że negocjuje „jako zespół” z bliskowschodnimi sojusznikami USA.

Donald Trump
fot. KENT NISHIMURA/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Trump wstrzymuje atak na Iran, dając dodatkowe dni na negocjacje na prośbę bliskowschodnich sojuszników, sugerując możliwe porozumienie z Teheranem.
  • Wiceprezydent J.D. Vance mówi o znaczących postępach w rozmowach i podkreśla poważne podejście Iranu do amerykańskiej 'czerwonej linii' dotyczącej broni jądrowej.
  • USA odrzuca plotki o przekazaniu Rosji irańskiego wzbogaconego uranu i obawia się globalnego efektu domina w przypadku zdobycia przez Iran broni jądrowej.

Trump wstrzymuje atak na Iran. "2-3 dni lub do początku przyszłego tygodnia"

Podczas rozmowy z dziennikarzami na placu budowy nowej sali balowej przy Białym Domu, Trump powiedział, że był „zaledwie o godzinę od wydania rozkazu uderzenia wojskowego na Iran”. Ostatecznie - jak stwierdził - wstrzymał atak, ponieważ otrzymał „pilną prośbę od sojuszników z Bliskiego Wschodu o przyznanie kilku dodatkowych dni” ze względu na rzekomą gotowość Teheranu do zawarcia „rozsądnego” porozumienia.

- Mówię o dwóch lub trzech dniach, może piątek, sobota, niedziela, coś koło tego; może początek przyszłego tygodnia, ograniczony czas - stwierdził Trump.

Dodał, że prowadzi negocjacje razem z bliskowschodnimi sojusznikami: Arabią Saudyjską, Bahrajnem, Katarem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi „jako drużyna”. Nie wykluczył jednak, że konieczne będzie wznowienie ataków na Iran, bo - jak oświadczył - być może reżim w Teheranie „potrzebuje ciosu”, by zmienić swoje stanowisko negocjacyjne.

W podobny sposób we wtorek o negocjacjach mówił wiceprezydent J.D. Vance, który stwierdził jednocześnie, że w rozmowach osiągnięto „znaczące postępy”.

Zapytany, na ile realne jest zawarcie ostatecznego porozumienia, wiceprezydent odpowiedział, że „dopóki odpowiednie dokumenty nie zostaną podpisane, nie można mówić o sukcesie”. Wyraził zarazem opinię, że Iran potraktował „w pełni poważnie” amerykańską „czerwoną linię”, czyli długoterminowe wykluczenie zdobycia broni jądrowej.

Iran i kwestia broni jądrowej

Vance odrzucił spekulacje, jakoby przekazanie Rosji irańskiego wzbogaconego uranu było elementem planu USA. Podkreślił, że strona irańska nie wysuwała takich postulatów, a amerykańscy oficjele nie popierają tego rozwiązania.

Według wiceprezydenta USA amerykańska administracja obawia się, że zdobycie przez Iran takiej broni zapoczątkowałoby efekt domina i doprowadziło do sytuacji, w której najpierw inne państwa Zatoki Perskiej, a następnie kolejne reżimy na całym świecie, również dążyłyby do budowy własnego arsenału nuklearnego.

- Zniweczyłoby to ostatnie 20 lat amerykańskiej polityki zagranicznej i uczyniło świat znacznie mniej bezpiecznym miejscem - powiedział Vance.

Źródło: RADIO ZET/Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET