Trump ogłasza rozejm. „Izrael nie będzie ich atakować, a oni nie zaatakują Izraela”

2 min. czytania
01.06.2026 21:43
Obserwuj nas na Google

Donald Trump ogłosił rozejm między Izraelem i Hezbollahem. Prezydent USA przekazał w poniedziałek, że obie strony zgodziły się na wstrzymanie walk w Libanie. Trump oznajmił też, że żadne izraelskie wojska nie pójdą do Bejrutu.

Donald Trump
fot. Jacquelyn Martin/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump, po rozmowach z premierem Netanjahu i przedstawicielami Hezbollahu, ogłosił, że Izrael i Hezbollah zgodziły się wstrzymać walki w Libanie.
  • Iran wcześniej zawiesił rozmowy, oczekując zaprzestania izraelskich ataków na Hezbollah; Trump wyraził brak zainteresowania kontynuacją negocjacji.
  • Premier Izraela Benjamin Netanjahu nakazał atak na przedmieścia Bejrutu, co spotkało się z ostrą reakcją Iranu; Teheran ostrzegł przed eskalacją konfliktu.

Rozejm Iranu z Hezbollahem

Donald Trump w poniedziałek poinformował, że przywódcy Izraela i Hezbollahu zgodzili się wstrzymać walki w Libanie. „Miałem bardzo owocną rozmowę z premierem Izraela Bibi Netanjahu i nie będzie żadnych wojsk zmierzających do Bejrutu, a te, które są w drodze, zostały już zawrócone” - stwierdził Trump we wpisie na portalu Truth Social. 

„Podobnie, za pośrednictwem wysoko postawionych przedstawicieli, odbyłem bardzo owocną rozmowę z Hezbollahem, który zgodził się, że wszelkie walki zostaną wstrzymane - że Izrael nie będzie ich atakować, a oni nie zaatakują Izraela” - dodał prezydent USA. Wcześniej Iran za pośrednictwem agencji Tasnim zapowiedział zawieszenie rozmów do czasu zaprzestania ataków Izraela na libański Hezbollah.

Redakcja poleca

Napięcia na Bliskim Wschodzie

Jeszcze nieco ponad godzinę wcześniej amerykański prezydent mówił, że nie otrzymał z Iranu takich wiadomości, ale sygnalizował w rozmowach z CNBC oraz NBC News, że nie ma nic przeciwko wstrzymaniu negocjacji. W rozmowie z tą pierwszą stacją Trump stwierdził, że „nie obchodzi go”, czy negocjacje się skończyły, czy nie, twierdząc, że „zaczęły być bardzo nudne”. Zapowiadał jednocześnie - jeszcze przed rozmową z Netanjahu - że zamierza zapytać izraelskiego premiera „co się dzieje z Libanem”.

W poniedziałek premier Benjamin Netanjahu wydał rozkaz zaatakowania uznawanego za bastion Hezbollahu południowego przedmieścia Bejrutu - Dahije, na co ostro zareagowały irańskie władze. Mohsen Rezaei, doradca najwyższego przywódcy Iranu Modżtaby Chameneiego, oświadczył w poniedziałek, że Teheran nie będzie tolerował wzrostu napięcia w Libanie. Dodał, że „cierpliwość irańskiego wojska jest ograniczona”. Dowództwo irańskich sił zbrojnych, obejmujących również Gwardię Rewolucyjną, ostrzegło z kolei, że jeżeli Izrael zaatakuje stolicę Libanu, Bejrut, nalotów powinni spodziewać się też mieszkańcy północnego Izraela.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET