`

Trump umożliwił administracji nakładanie ceł na kraje handlujące z Iranem

2 min. czytania
07.02.2026 00:38
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump podpisał w piątek rozporządzenie wykonawcze, na podstawie którego jego administracja może nakładać cła wobec krajów kupujących towary albo usługi z Iranu - poinformował Biały Dom.

Donald Trump

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie towary mogą zostać objęte cłem nałożonym przez USA?
  • Które podmioty zostały objęte sankcjami za handel irańską ropą?
  • Dlaczego odbyły się amerykańsko-irańskie negocjacje w Omanie?
  • Co było dodatkowym przedmiotem rozmów między USA a Iranem?

Cło na irańskie towary – co obejmuje?

W dekrecie Trumpa czytamy, że cło może zostać nałożone na towary importowane do Stanów Zjednoczonych z kraju, który bezpośrednio lub pośrednio kupuje, importuje lub w inny sposób nabywa jakiekolwiek towary lub usługi z Iranu. W dokumencie nie określono konkretnej stawki celnej, jako przykład podano 25 procent.

Prezydent już w połowie stycznia zapowiedział nałożenie ceł wtórnych wobec krajów handlujących z Iranem.

Wcześniej w piątek Departament Stanu USA ogłosił sankcje na 15 podmiotów, dwie osoby i 14 jednostek należących do floty cieni powiązanych z nielegalnym handlem irańską ropą, produktami naftowymi i petrochemicznymi.

Rozmowy amerykańsko-irańskie w Omanie – co ustalono?

Decyzje o sankcjach i cłach ogłoszono w dniu, w którym w Omanie odbyły się kilkugodzinne negocjacje amerykańsko-irańskie.

Według agencji Reutera podczas rozmów Iran odrzucił amerykańskie wezwania do wstrzymania wzbogacania uranu.

Źródło agencji zaznaczyło, że Iran jest jednak gotowy do dyskusji o „poziomie i czystości” wzbogacanego surowca lub alternatywnych rozwiązaniach, jak utworzenie regionalnego konsorcjum, które by się tym zajmowało.

Dyplomata dodał, że według przedstawicieli Iranu amerykańscy negocjatorzy „wydają się rozumieć ich stanowisko” i wykazują się elastycznością wobec żądań Teheranu.

Obie strony zapewniały o gotowości do wznowienia negocjacji na temat irańskiego programu nuklearnego, który budzi zaniepokojenie Zachodu.

Waszyngton chciał jednak poszerzyć temat rozmów o irański program rakiet balistycznych, wspieranie przez Teheran zbrojnych ugrupowań w regionie takich jak Hamas w Strefie Gazy i Huti w Jemenie, a także traktowanie przez władze irańskie własnych obywateli.

Według źródła agencji Reutera podczas piątkowych rozmów nie poruszano tematu rakiet. Iran sygnalizował wcześniej, że odrzuca amerykańskie żądania zaprzestania wzbogacania uranu i te dotyczące innych kwestii.

Napięcie na linii Waszyngton-Teheran

Prezydent USA Donald Trump w ostatnich tygodniach wielokrotnie groził Iranowi interwencją, w tym atakiem militarnym. USA wzmocniły obecność wojskową na Bliskim Wschodzie, a Iran zapowiadał, że w przypadku agresji odpowie atakiem na amerykańskie instalacje wojskowe w regionie.

Wirtualna ambasada USA w Iranie wydała w piątek komunikat, w którym zaleca Amerykanom opuszczenie tego kraju. Ostrzega też, że należy się liczyć z odwoływaniem lotów i „jeśli będzie to bezpieczne” brać pod uwagę wyjazd drogą lądową do Turcji lub Armenii.

Źródło: Radio ZET/PAP: Natalia Dziurdzińska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET