Trump: Wojna z Iranem to dla nas drobnostka

2 min. czytania
05.09.2026 00:16
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump ocenił w piątek, że prowadzona przez niego wojna z Iranem to dla kraju „drobnostka”, bo nie przyniosła rekordowych ofiar takich jak np. wojna w Wietnamie. Skomentował tak słowa wiceprezydenta J.D. Vance'a, według którego konflikt z Iranem nie jest wojną.

Prezydent USA Donald Trump
fot. PAP/EPA/ANNABELLE GORDON / POOL

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump nazwał konflikt z Iranem "drobnostką", a nie wojną, tym samym zgadzając się z wiceprezydentem |J. D. Vancem, który również zbagatelizował sytuację.
  • Porównując konflikt z Iranem do wcześniejszych wojen USA, Trump podkreślił, że obecnie nie dochodzi do poważnych starć zbrojnych, jak miało to miejsce w Wietnamie.
  • Trump mówił o swoich rozmowach z Xi Jinpingiem, podkreślając, że Chiny nie są zaangażowane w konflikt, mimo obaw o ich potencjalne wsparcie dla Iranu.

- Wiele osób nie nazywa tego wojną. Ja nazywam to konfliktem zbrojnym, bo dla nas to drobnostka (ang. small potatoes). To nic wielkiego - powiedział Trump podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. Była to jego odpowiedź na pytanie o czwartkowy komentarz wiceprezydenta, który podczas briefingu dla prasy powiedział, że konfliktu z Iranem „nie nazwałby wojną”, bo „nie ma aktywnego strzelania”.

Trump powiedział, że zgadza się z Vancem i porównał obecny konflikt z innymi wojnami prowadzonymi przez USA.

- Zrobiliśmy Wenezuelę i zrobiliśmy Iran. I cóż, straciliśmy 18 osób. W Wietnamie straciliśmy 100 tys. ludzi, a w innych konfliktach dziesiątki tysięcy - mówił Trump. - Wiecie, my przeprowadzamy sporadyczne ataki (...) teraz nie walczymy. Nie ma żadnych walk - dodał.

Trump bagatelizuje doniesienia o wspieraniu Iranu przez Chiny

Prezydent, który 24 września będzie gościł przywódcę Chin Xi Jinpinga, bagatelizował też doniesienia o tym, by Chiny wspierały Iran finansowo lub dostarczając dane wywiadowcze.

- Powiedziałem mu (Xi), proszę, nie angażuj się. Przewodniczący i ja mamy bardzo dobrą relację i oni tak naprawdę nie są zaangażowani (...) A Chiny mogłyby być bardzo zaangażowane - mówił.

Źródło: Radio ZET/PAP: Oskar Górzyński (Waszyngton)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET