`

Trump znów przesadził? "Szczytem było porównanie do Washingtona”

1 min. czytania
05.03.2025 16:53
Obserwuj nas na Google

Wystąpienie Donalda Trumpa przed amerykańskim Kongresem wywołało mieszane odczucia. Pojawiło się sporo głosów krytycznych, szczególnie wobec przywoływania przez niego rzekomych sukcesów. - Szczytem było porównanie się do Georga Washingtona - mówi w rozmowie z reporterem Radia ZET Miłoszem Gocłowskim amerykanistka z Uniwersytetu Szczecińskiego dr Renata Nowaczewska.

Donald Trump
fot. EPA/WIN MCNAMEE / POOL

Echa wystąpienia Trumpa. "Szczytem było porównanie do Washingtona”

Eksperci w większości są krytyczni wobec Donalda Trumpa po wystąpieniu jego przed amerykańskim Kongresem. Prezydent USA przez ponad półtorej godziny wymieniał wszystkie swoje zalety i rzekome sukcesy. Według komentatorów - Trump - tak jak i w kampanii wyborczej - wielokrotnie wyolbrzymiał swoje zasługi, mylił liczby, kłamał, albo nadinterpretował fakty.

- Szczytem było porównanie się do Georga Washingtona i stwierdzenie, że pierwszy miesiąc jego prezydencji jest najskuteczniejszym w historii Stanów Zjednoczonych - mówi dr Renata Nowaczewska, amerykanistka z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Redakcja poleca

- Poparcie ma także średnie, mniej więcej na poziomie 41 proc. i choć nie możemy porównać go do poparcia Washingtona, bo wtedy nie było sondaży, to jednak bardzo popularni prezydenci, jakimi byli John Kennedy czy Dwight Eisenhower, mieli odpowiednio 70 – 65 proc. - przypomina dr Nowaczewska.

Jak dodaje amerykanistka, poprzednia kadencja Trumpa nie została najwyżej oceniona przez historyków. Zarówno w rankingu popularności, jak i dotrzymanych obietnic znalazł się na miejscu 41 w gronie 45 prezydentów USA.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET