Trzy kraje na celowniku Rosji. CIA ostrzega: atak może przyjść od strony morza
- Odległość nie gwarantuje bezpieczeństwa – przestrzegł hiszpański dziennik „El Mundo”, poświęcając zagrożeniu ze strony Rosji dla krajów południowo-zachodniej Europy pakiet czwartkowych artykułów. Podkreślił, że o ile inne kraje szybko się dostosowują do ryzyka, Hiszpania nie jest przygotowana na atak hybrydowy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W których krajach w 2027 roku odbędą się wybory parlamentarne bądź prezydenckie.
- Co hiszpańskie media piszą na temat zagrożenia ze strony Rosji.
- Jakie Rosja ma możliwości hybrydowego ataku na Półwysep Iberyjski.
Hiszpańskie media ostrzegają przed zagrożeniem ze strony Rosji
Hiszpański dziennik "EL Mundo" napisał w czwartek, że CIA ostrzegła o możliwości rosyjskiego ataku dronowego na Francję, Hiszpanię i Włochy. Gazeta zaznaczyła, że w tych państwach w 2027 roku odbędą się wybory prezydenckie bądź parlamentarne i działają w nich radykalne siły polityczne, które mogłyby wykorzystać poczucie strachu i zmęczenie wojną w Ukrainie. Oceniono m.in., że Dania, Polska i kraje bałtyckie już "zderzyły się z rzeczywistością" i "w zawrotnym tempie" przygotowują się do przeciwstawienia się, a nawet zwalczania "narastających działań hybrydowych reżimu Władimira Putina".
Dziennik ostrzegł, że poczucie geograficznego oddalenia Hiszpanii nie powinno uśpić czujności, bo Rosja postrzega także ten wspierający Ukrainę kraj jako wroga, a ma możliwości ataku hybrydowego na Półwysep Iberyjski. "Kreml nie tylko kontroluje rozległe obszary Sahelu za pośrednictwem sprzyjających mu dyktatur, takich jak Niger, Mali czy Burkina Faso, lecz także może prowadzić swoje działania z wybrzeży Algierii i Libii, gdzie cieszy się przychylnością rządów i lokalnych watażków" - czytamy. Podkreślono że największe zagrożenie stanowią statki tzw. floty cieni.
"Flota cieni już operuje na wodach hiszpańskich, a do hiszpańskich portów trafia ropa objęta sankcjami. Nad hiszpańskimi lotniskami również pojawiały się niezidentyfikowane drony, a podmorskie kable komunikacyjne Hiszpanii, których jest ponad 30 i które zapewniają łączność kraju ze światem, należą do infrastruktury tego samego rodzaju, którą rosyjska flota cieni atakowała na Bałtyku" - wyliczył hiszpański dziennik. W tym kontekście przytoczono ustalenia analizy opublikowanej przez portal The Conversation, że wśród 20 portów Unii Europejskiej najczęściej przyjmujących statki objęte sankcjami znajdują się hiszpańskie porty w basenie Morza Śródziemnego: Ceuta, Huelva i Cartagena.
Oceniono tam, że "Hiszpania jest nie tylko krajem niezdolnym do powstrzymania floty cieni, lecz także jednym z jej głównych punktów przeładunkowych". "EL Mundo" wyliczył, że pomimo zagrożenia Hiszpania nadal nie uzbroiła swoich dronów Reaper, istniejące systemy antydronowe nie chronią całego terytorium kraju, przepisy w praktyce uniemożliwiają zestrzelenie podejrzanego cywilnego drona nad Hiszpanią i nie istnieje szybki protokół reagowania, "porównywalny z tym, który Dania uruchomiła po pojawieniu się dronów nad swoimi bazami wojskowymi".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET