`

Tysiące ludzi na ulicach. Tragedia od dwóch lat wstrząsa krajem. Rząd tuszuje dowody?

2 min. czytania
31.01.2025 18:20
Obserwuj nas na Google

Tragedia kolejowa sprzed dwóch lat, w której zginęło 57 osób, nadal budzi niepokoje w Grecji. Cały czas pojawiają się bowiem nowe fakty w tej sprawie, a tamtejszy rząd oskarżany jest o tuszowanie dowodów. Dlatego dziesiątki tysięcy ludzi wyszło na ulicę, by zademonstrować swoje niezadowolenie. To był, jak piszą greckie media, jeden z największych protestów w ostatnich latach w tym kraju.

Olbrzymie protesty w Grecji
fot. SAKIS MITROLIDIS/AFP/East News
  • Dziesiątki tysięcy ludzi demonstrowało na ulicach greckich miast w związku z tragedią kolejową sprzed dwóch lat
  • Grecy uważają, że rząd tuszował dowody w sprawie
  • Cały czas pojawiają się nowe doniesienia dotyczące przebiegu tej tragedii

Grecja. Tysiące ludzi na ulicznych protestach

Dziesiątki tysięcy młodych ludzi wyszły w piątek na ulice greckich miast w związku z tragedią kolejową sprzed dwóch lat, w której zginęło 57 osób. Grecy są niezadowoleni z działań podjętych przez rząd po tej katastrofie. Poprzedni protest w tej sprawie odbył się w niedzielę w dziesiątkach greckich miast. W ocenie mediów demonstracja w centrum Aten była jedną z największych w ostatnich latach. Możliwe, że protesty będą kontynuowane.

Według badania, którego wyniki przedstawił w piątek serwis eKathimerini, ośmiu z 10 Greków jest niezadowolonych z działań rządu w związku z katastrofą. Opozycja zarzuca rządowi Kyriakosa Micotakisa tuszowanie dowodów w sprawie i nie wyklucza złożenia wniosku o wotum nieufności. Ludzie wyszli na ulice po pojawieniu się nowych doniesień o katastrofie kolejowej, do której doszło w lutym 2023 roku w środkowej Grecji.

Z nagrania wynika, że wiele ofiar tragedii mogło zginąć wskutek pożaru, a nie w wyniku samego zderzenia pociągów pasażerskiego i kolejowego. Około 30 z 57 ofiar mogło umrzeć z powodu niedoboru tlenu albo oparzeń, ponieważ zderzenie spowodowało ogromny wybuch i pożar. Wynajęci przez rodziny ofiar eksperci uważają, że pociąg towarowy mógł przewozić materiały łatwopalne, co nie było uwzględnione w dokumentacji.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET