Ukraina uderzyła w „rosyjskiego Google'a”. „Unieruchomione centra danych”

2 min. czytania
09.10.2026 19:53
Obserwuj nas na Google

W piątek Ukraina zaatakowała i częściowo wyłączyła z eksploatacji duże centrum danych obsługiwane przez Yandex - przekazała agencja Reutera. Yandex to największa firma technologiczna i wyszukiwarka w Rosji, często nazywana tamtejszym Googlem. 

Ataki na Yandex
fot. Shamil Zhumatov / Reuters / Forum/ NEXTA

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie obiekty zostały zaatakowane przez Ukrainę.
  • Dlaczego Yandex to ważna firma dla Rosji. 
  • Jak ataki tłumaczy Wołodymyr Zełenski.

Ukraina zaatakowała centra Yandexu 

Atak Ukrainy na centrum Yandex był już drugą taką operacją w ciągu dwóch dni. Według agencji Reutera ma to świadczyć o rozszerzeniu zakresu ukraińskich ataków na terytorium Rosji w odpowiedzi na wcześniejsze uderzenia Moskwy w ukraińskie węzły danych. „Yandex – firma odgrywająca kluczową rolę w rozwoju sztucznej inteligencji w Rosji i często nazywana «rosyjskim Google» – poinformował, że jego centrum danych w obwodzie kałuskim (na południowy zachód od Moskwy) zostało trafione przez ukraińskie drony, co doprowadziło do częściowego unieruchomienia obiektu” - przekazał Reuters. 

Do ataku na największe centrum danych Yandexu wykorzystano drony jednorazowego użytku typu FP-1. Dzień wcześniej w wyniku ukraińskiego ataku przestał działać węzeł danych Yandexu w Sasowie (na południowy wschód od Moskwy). To właśnie tam znajdują się dwa z trzech superkomputerów wykorzystywanych do trenowania firmowego modelu sztucznej inteligencji.

Yandex na swoim kanale w komunikatorze Telegram potwierdził ataki. „Zespoły Yandexu pracują całodobowo, aby utrzymać ciągłość usług i pomóc osobom dotkniętym skutkami tego zdarzenia. Jest to obecnie nasz priorytet, choć zadanie to jest niestety bardzo trudne” - poinformował Yandex. Wołodymyr Zełenski potwierdził, że Ukraina szykuje odpowiedź na ostatnie ataki Rosji na ukraińskie centra danych. - Zawsze działamy w sposób lustrzany - powiedział Wołodymyr Zełenski. 

Źródło: Radio ZET/ Reuter 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET