`

Ukraina wycofuje amerykańskie czołgi. "Zbyt duże zagrożenie"

1 min. czytania
26.04.2024 11:12
Obserwuj nas na Google

Ukraina wycofała z linii frontu czołgi Abrams dostarczone przez USA. Jak poinformowali Associated Press amerykańscy wojskowi urzędnicy, powodem decyzji jest niszczycielska skuteczność rosyjskich dronów.

Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie 31 czołgów Abrams M1A1. Wersja jednostki produkowana jest od 1985 roku i posiada udoskonaloną armatę kalibru 120 mm o gładkim przewodzie lufy, w stosunku do podstawowej wersji z armatą kalibru 105 mm o gwintowanym przewodzie lufy. Każdy z czołgów kosztuje ok. 10 milionów dolarów.

Kijów, jak argumentował, potrzebował Abramsów, by przełamać rosyjskie linie obrony. Jednak pięć z 31 czołgów zostało zniszczonych przez m.in. rosyjskie drony. - Wszechobecne użycie dronów przez Rosjan utrudnia operowanie Abramsami na otwartej przestrzeni. To zbyt duże zagrożenie - tłumaczą cytowani przez AP, proszący o zachowanie anonimowości amerykańscy urzędnicy wojskowi.

Redakcja poleca

- Będziemy współpracować z naszymi ukraińskimi partnerami, aby pomóc im zmienić i zresetować taktykę, i zastanowić się, jak mogą wykorzystać Abramsy w środowisku, w którym widać wszystko natychmiast - powiedział wiceprzewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA admirał Christopher Grady.

Podpisany przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena nowy pakiet pomocy dla Ukrainy zakłada wyposażenie ukraińskiej armii m.in. w specjalnie zmodyfikowane pociski do zwalczania systemów dronów, dodatkową obronę przeciwlotniczą oraz wiele tańszych pojazdów, w tym Humvee i bojowe wozy piechoty Bradley.

Źródło: Radio ZET/Associated Press

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET