Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie 31 czołgów Abrams M1A1. Wersja jednostki produkowana jest od 1985 roku i posiada udoskonaloną armatę kalibru 120 mm o gładkim przewodzie lufy, w stosunku do podstawowej wersji z armatą kalibru 105 mm o gwintowanym przewodzie lufy. Każdy z czołgów kosztuje ok. 10 milionów dolarów.
Kijów, jak argumentował, potrzebował Abramsów, by przełamać rosyjskie linie obrony. Jednak pięć z 31 czołgów zostało zniszczonych przez m.in. rosyjskie drony. - Wszechobecne użycie dronów przez Rosjan utrudnia operowanie Abramsami na otwartej przestrzeni. To zbyt duże zagrożenie - tłumaczą cytowani przez AP, proszący o zachowanie anonimowości amerykańscy urzędnicy wojskowi.
- Będziemy współpracować z naszymi ukraińskimi partnerami, aby pomóc im zmienić i zresetować taktykę, i zastanowić się, jak mogą wykorzystać Abramsy w środowisku, w którym widać wszystko natychmiast - powiedział wiceprzewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA admirał Christopher Grady.
Podpisany przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena nowy pakiet pomocy dla Ukrainy zakłada wyposażenie ukraińskiej armii m.in. w specjalnie zmodyfikowane pociski do zwalczania systemów dronów, dodatkową obronę przeciwlotniczą oraz wiele tańszych pojazdów, w tym Humvee i bojowe wozy piechoty Bradley.
Źródło: Radio ZET/Associated Press
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET