Ukraińcy zaatakowali Rosjan w Mariupolu. "Skuteczna dywersja"

1 min. czytania
20.12.2022 20:04
Obserwuj nas na Google

Przedstawiciele ukraińskiego ruchu oporu w okupowanym Mariupolu powiadomili, że podpalono tam bazę rosyjskich wojsk, rozmieszczoną w kombinacie metalurgicznym. - Spłonęło mienie zrabowane przez żołnierzy podczas wojny - oznajmił we wtorek proukraiński doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko.

Atak na bazę Rosji w Mariupolu
fot. ALEXANDER NEMENOV/AFP/East News, screen Андрющенко Time/Telegram

Ukraińscy partyzanci zaatakowali bazę wojsk Rosji w okupowanym Mariupolu. Po odwrocie z Chersonia to zniszczone całkowicie miasto zostało wzmocnione przez okupantów.

We wtorek doradca lojalnego wobec Kijowa mera miasta Petro Andriuszczenko poinformował na Telegramie, że ukraińscy partyzanci zaatakowali bazę wojsk rosyjskich.

Mariupol. Pożar bazy wojskowej Rosji. "Skuteczna dywersja"

"Nie będziemy głośno mówić o przyczynie pożaru, ale panowie okupanci, prosimy o większą uwagę. Ruskim wszędzie grozi niebezpieczeństwo, ono zawsze przychodzi wyjątkowo niespodziewanie" - czytamy w tajemniczym wpisie na profilu Mariupolski Sprotyw na Telegramie, zacytowanym przez Andriuszczenkę. "To był skuteczny akt dywersji" - skomentował dalej doradca mera. 

Przed napaścią Rosji na Ukrainę liczba mieszkańców Mariupola wynosiła około 430 tys. Według ONZ miasto opuściło około 350 tys. cywilów. Nie jest możliwe podanie dokładnych szacunków dotyczących ofiar rosyjskiej agresji w Mariupolu. Ukraińskie władze przypuszczają, od lutego do maja mogły tam zginąć dziesiątki tysięcy osób.

W zrujnowanym mieście panuje bardzo trudna sytuacja humanitarna. Brakuje m.in. żywności, wody, lekarstw, ogrzewania, środków higienicznych i łączności.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP/Telegram

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET