Urzędnicy każą jej zmienić imię. Wszystko przez pisownię
Zdarza się, że rzadko występujące imiona mogą przysporzyć właścicielom kłopotów. Z ekstremalnym problemem w tej kwestii mierzy się obecnie brytyjska internautka. Mieszkanka Londynu poinformowała w sieci, że urzędnicy państwowi oczekują od niej… zmiany imienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Internautka z Londynu boryka się z problemem dotyczącym jej imienia.
- Istnieje jeden powód, dla którego urzędnicy chcą, by forma została zmieniona.
To imię przysporzyło jej problemów. Musi je zmienić
Wyjątkowe imiona łatwo zapadają w pamięć, ale w niektórych sytuacjach mogą utrudniać życie. Przekonała się o tym pewna Brytyjka. Zamieszkała w Londynie początkująca wokalistka i twórczyni internetowa podzieliła się w sieci niewiarygodną historią.
- Rząd chce, żebym zmieniła imię […]. Jestem L.A. Duże „l”, kropka, duże „A”, kropka. Figuruje to w sekcji „pierwsze imię” w moim akcie urodzenia. […] Niektóre systemy tego nie akceptują, więc czasem zapisują „LA”, inne umieszczają jedną kropkę zamiast dwóch, jeszcze inne dokładają dodatkową literę [..]. Szaleństwo – opisuje internautka w nagraniu opublikowanym w serwisie TikTok.
Jakiś cza temu kobieta złożyła wniosek o wydanie kopii aktu urodzenia. Gdy otrzymała dokument, zauważyła, że zamiast „L.A.” widnieje na nim „La”. - Powiedziałam: „to nie moje imię, musicie wysłać mi mój akt urodzenia z imieniem, które jest tam wydrukowane”. Odpowiedzieli: „Tak się nazywasz”, na co ja: „Wcale nie”. Wysłałam im odpis oryginalnego aktu urodzenia, na szczęście moi rodzice wciąż go mieli – można usłyszeć w filmie.
Sytuacja rozpoczęła długą batalię opierającą się na wysyłaniu rozmaitych dowodów i wiadomości. Urzędnicy mieli jednak stwierdzić, że nie mogą znaleźć zapisu w archiwach - mimo otrzymanego aktu urodzenia, pod którym widnieją podpisy rodziców L.A. - Widzieli to, ale udawali – opowiada oburzona kobieta. Ostatecznie poinformowano, że Brytyjka musi… zmienić imię, ponieważ jego pisownia jest niedozwolona w używanych systemach urzędowych.
„Zwariowaliście”. Zmiany imienia nie będzie?
L.A. nie zamierza modyfikować zapisu swojego imienia i planuje walczyć dalej. - Nieustannie wysyłali mi listy i e-maile z informacją, że muszę zmienić imię, bo w innym przypadku nie dadzą mi nowego aktu urodzenia. Że tak to działa w ich systemie i tak dalej, że muszę to zrobić, ponieważ moje imię „jest nielegalne”.
Choć sytuacja nie ma na razie rozwiązania, Brytyjka podsumowuje z przymrużeniem oka: - Na tym etapie równie dobrze możecie mówić mi Mildred (anglosaska forma uważana obecnie za staroświecką i utożsamiana głównie z bardzo zaawansowanymi wiekowo kobietami – przyp. red.), jeśli chcecie, żebym zmieniła imię. Zwariowaliście.
Źródło: Radio ZET/@lacartierofficial - TikTok
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET