USA: Lista donosów dot. Trumpa wśród opublikowanych dokumentów ws. Epsteina

3 min. czytania
31.01.2026 03:42
Obserwuj nas na Google

Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości opublikowało w piątek około 3 mln stron dokumentów z akt spraw dotyczących Jeffreya Epsteina i ogłosiło zakończenie procesu nakazanego przez Kongres. Zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche zaznaczył, że część dokumentów została okrojona. Wśród opublikowanych przez resort sprawiedliwości dokumentów jest m.in. dokonane przez FBI zestawienie niepotwierdzonych donosów dotyczących rzekomych przestępstwach seksualnych Donalda Trumpa. Biały Dom stwierdził, że są one fałszywe.

Akta Epsteina

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie donosy dotyczące Trumpa zgłaszano FBI i prokuraturze w 2025 roku.
  • Dlaczego wiele z donosów uznawano za niewiarygodne lub anonimowe.
  • Co zawierały korespondencje Epsteina z Elonem Muskiem i Billem Gatesem.
  • Które dokumenty i informacje nie zostały opublikowane przez resort sprawiedliwości.

Tajemnicze oskarżenia wobec Trumpa: Co ujawniono FBI?

Jak wynika z dokumentu - jednego z ponad 3 tys. tysięcy zawierających wzmianki dotyczące Trumpa - FBI przygotowało w sierpniu 2025 r. listę donosów - telefonicznych i online - dotyczących Trumpa zgłoszonych FBI i nowojorskiej prokuraturze.

Cel przygotowania listy nie jest jasny. Wiele z donosów ma sensacyjny charakter i dotyczy orgii, gwałtów i zmuszania nieletnich do seksu przez Epsteina, Trumpa, a także Billa Clintona i innych prominentnych osób. Z adnotacji wynika, że znaczna część zgłoszeń została uznana za niewiarygodne, anonimowe, lub z drugiej ręki, a tylko w jednym przypadku sprawa została skierowana do dalszego zbadania, choć nie wiadomo z jakim efektem.

Komentując ten dokument, Biały Dom zaznaczył, że wiele z 3,5 mln stron dokumentów opublikowanych w piątek przez Departament (ministerstwo) Sprawiedliwości zawiera nieprawdziwe informacje i sensacyjne twierdzenia, w tym te zgłoszone przed wyborami 2020 r.

„Mówiąc jasno, zarzuty te są bezpodstawne i fałszywe, a gdyby miały choćby cień wiarygodności, z pewnością byłyby już wykorzystane jako broń przeciwko prezydentowi Trumpowi” - napisano w oświadczeniu Białego Domu. Wcześniej resort sprawiedliwości powiedział, że w aktach nie ma żadnych dowodów na przestępstwa lub niestosowne zachowanie prezydenta.

Epstein, Musk i Gates: Co ujawniono?

Wśród ujawnionych dokumentów jest też korespondencja Epsteina z szeregiem ludzi ze świata elit, które zdają się sugerować, że ich związki z Epsteinem były bardziej zażyłe, niż twierdzili. Są to m.in. e-maile między Epsteinem i Elonem Muskiem, w których ten drugi zimą 2012 r. - już po skazaniu Epsteina za wykorzystywanie nieletnich w 2008 r. - pytał o możliwość odwiedzenia go na jego wyspie Little St. James na amerykańskich Wyspach Dziewiczych. Epstein obiecał wysłać po niego helikopter, a Musk pytał „którego dnia są najdziksze imprezy”.

Musk twierdził wcześniej, że to Epstein zapraszał go na swoją wyspę, lecz on mu odmówił.

W innych e-mailach, pisanych do siebie i do Billa Gatesa, Epstein pisał, że pomógł założycielowi Microsoftu zdobyć leki na choroby, których nabawił się podczas stosunków z „rosyjskimi dziewczynami”. Przedstawiciel Fundacji Gatesa powiedział „New York Timesowi”, że twierdzenia te są „absurdalne i fałszywe”.

Epstein korespondował też m.in. z obecnym ministrem handlu Howardem Lutnickiem, który był jego sąsiadem w Palm Beach na Florydzie. W jednym z e-maili z 2012 r. Lutnick pytał o możliwość odwiedzenia go na wyspie i z korespondencji wynika, że do spotkania doszło. W 2015 r. z kolei zapraszał go na kolację z Hillary Clinton, na której zbierał pieniądze na jej kampanię wyborczą.

Wiadomości te przeczą dotychczasowym twierdzeniom ministra, który twierdził w ubiegłorocznym wywiadzie, że kiedy odwiedził dom Epsteina w 2005 był tak zdegustowany, że zerwał z nim kontakty. Lutnick nazwał wówczas też Epsteina „najlepszym szantażystą świata”.

W cieniu skandalu: Dlaczego niektóre dokumenty dotyczące Epsteina pozostają nieznane?

Ujawnione przez resort sprawiedliwości dokumenty - 3,5 mln stron oraz tysiące filmów wideo oraz zdjęć - to wynik przyjęcia przez Kongres ustawy nakazującej prokuraturze publikację wszystkich akt związanych ze sprawą Epsteina.

Jak powiedział zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche, resort zdecydował się nie publikować dokumentów, które zawierają dane osobowe lub wrażliwe informacje na temat ofiar Epsteina, a także materiałów zawierających pornografię dziecięcą, czy dotyczących trwających śledztw.

Źródło: Radio ZET/PAP: Oskar Górzyński

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET