USA: Tysiące Amerykanów gromadzą się w Waszyngtonie, by wspólnie uczcić 250. rocznicę niepodległości

3 min. czytania
05.07.2026 00:38
Obserwuj nas na Google

Mimo temperatury sięgającej 38 st. C tysiące Amerykanów gromadzą się w sobotę po południu w centrum Waszyngtonu, by wspólnie świętować 250. rocznicę niepodległości USA. Na wieczór zaplanowano wystąpienie prezydenta Donalda Trumpa i wielki pokaz fajerwerków.

Obchody 250-lecia niepodległości USA
fot. Allison Robbert/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Obchody 250-lecia istnienia USA w National Mall przyciągają tłumy, mimo palącego słońca i upalnej pogody.
  • Obecni podkreślają znaczenie patriotyzmu, wyrażając życzenia dla przyszłości kraju i jego relacji z resztą świata.
  • Donald Trump w mediach społecznościowych zachwala atmosferę i pokazy lotnicze; prezydent ma przemawiać wieczorem.

- Taka okazja zdarza się tylko raz na 250 lat, tak właśnie sobie to tłumaczę - powiedziała PAP Judy, która od godziny, w palącym słońcu, stoi w kolejce do wejścia na teren National Mall.

- Nie mogę się doczekać przemówienia, fajerwerków i po prostu możliwości przeżycia tego wydarzenia razem z innymi Amerykanami - dodaje kobieta, która przyjechała na obchody z Illinois.

- To niezwykły dzień dla USA i robimy wszystko, żeby być dobrymi patriotami. Dotrwaliśmy do 250-lecia istnienia naszego kraju i mamy nadzieję, że przetrwa on kolejnych 250 lat. Dlatego znosimy ten upał i jesteśmy tutaj, żeby wziąć udział w obchodach święta Ameryki - deklaruje w rozmowie z PAP Betsy.

Kobieta, która ma na sobie czapkę moro z napisem „Make America Great Again”, czyli hasłem zwolenników Trumpa, podkreśla, że życzy USA „wolności, wolnej prasy i wolności wyznania”. - Chciałabym, żeby każdy potrafił wyjść poza swoją własną bańkę i dostrzec to, co nas łączy, zamiast skupiać się na tym, co nas dziś dzieli. I życzę też, abyśmy pozostali wielkim krajem, którym udawało nam się być przez ostatnie 250 lat, i żeby ludzie to doceniali - powiedziała Amerykanka.

- Łącznie poświęciłem 47 lat służbie mojemu krajowi i Europie, starając się pomagać w utrzymaniu wolności - zadeklarował ubrany w patriotyczny strój Donald. – Niezależnie od tego, co mówią media, uważam, że wciąż łączą nas z Europą bardzo dobre relacje. Kocham Niemcy. Bardzo lubię również Polskę. Obecnie staram się pomagać ludziom w Ukrainie. Myślę, że większość Amerykanów modli się o pokój. A jedynym sposobem na osiągnięcie pokoju jest powstrzymanie tych, którzy chcą nas zabić. W tej chwili są to Irańczycy - kontynuował.

– Życzę USA dobrobytu i zdrowia. Życzę, aby nadal były krajem zdolnym pomagać światu i ludziom, którzy chcą być wolni i chcą być naszymi przyjaciółmi. (…) Proszę tylko spojrzeć dokoła. Jest tu wielu ludzi takich jak ja, stojących w kolejce, by świętować Dzień Niepodległości - dodał mężczyzna, podkreślając, że jego przodek walczył u boku George’a Washingtona podczas wojny o niepodległość.

- Jestem dumny z tego, że służył mój ojciec, służyłem ja, służył mój dziadek i służył mój wujek. Kochamy nasz kraj i jesteśmy z niego dumni - oświadczył mężczyzna.

Abby, która mieszka w Waszyngtonie od kilku lat, powiedziała PAP, że w sobotę przyjeżdżają do niej przyjaciele i zamierza pokazać im amerykańską stolicę i na koniec dnia będą wspólnie oglądać pokaz fajerwerków. Dziewczyna mówi, że nie zamierza stać w długiej kolejce do wejścia na teren imprezy. – Jak radzę sobie z upałem? Piję dużo wody. Jem też mrożone lody nawadniające. Wypiłam już chyba ponad dwa litry wody. Staram się też jak najczęściej robić sobie przerwy w klimatyzowanych miejscach - podkreśliła.

W metrze para, która przyjechała na obchody z Teksasu, ubolewa, że mimo tego, że ma wejściówki VIP, nie pójdzie na uroczystość, bo jest dla nich zbyt gorąco. - Byle do klimatyzacji... - wzdycha siedzący naprzeciw nich mężczyzna owinięty w amerykańską flagę.

Sam Trump napisał w sobotę w swojej sieci społecznościowej Truth Social, że „mimo upału, który nie jest tak dotkliwy, jak przewidywano, tłumy w Waszyngtonie są NIESAMOWITE!”. „Miłość do naszego kraju nigdy nie była silniejsza! Pokazy lotnicze są na poziomie, jakiego jeszcze nigdy nie widziano – co za wspaniali piloci, co za wspaniały sprzęt!!!” - dodał. Prezydent będzie przemawiać ok. godz. 22 (4 nad ranem w Polsce).

Żródło: Radio ZET/PAP: Natalia Dziurdzińska (Waszyngton)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET