USA: Wg Demokratów zerwanie stosunków z marszałkiem Sejmu potwierdza tezę o transakcyjności Trumpa

2 min. czytania
06.02.2026 04:09
Obserwuj nas na Google

Zerwanie stosunków dyplomatycznych z sojusznikiem z powodu dążenia przez prezydenta Donalda Trumpa do zdobycia Pokojowej Nagrody Nobla potwierdza tezę o jego transakcyjności – ocenili w czwartek politycy Partii Demokratycznej z Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów USA.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są reakcje na zerwanie kontaktów z marszałkiem Sejmu przez ambasadora USA?
  • Dlaczego ambasador USA Tom Rose zerwał kontakty z Włodzimierzem Czarzastym?
  • Co skomentował Phil Gordon na temat decyzji ambasadora USA w Polsce?
  • Jakie zarzuty wobec Trumpa zgłosił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty?

Reakcje na decyzję ambasadora USA

„Zerwanie stosunków dyplomatycznych z sojusznikiem z powodu małostkowej i niezasłużonej kampanii Trumpa w sprawie Pokojowej Nagrody Nobla… w zasadzie tylko potwierdza tezę o jego »transakcyjności« i »nastawieniu na siłę«” – napisano na koncie X Demokratów w Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów USA.

Skomentowano w ten sposób ogłoszenie przez ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a zerwania kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

„Jeśli ambasadorowie z innych krajów zrywaliby kontakty z nami z powodu rzekomych zniewag, nie zostałoby nam zbyt wielu kontaktów” – ocenił Phil Gordon, były doradca wiceprezydent USA Kamali Harris. Zauważył w swoim wpisie na platformie X, że do deklaracji Rose’a doszło tydzień po tym, jak Trump „zdyskredytował służbę polskich żołnierzy w Afganistanie”.

„Trudno jest podważyć sojusz tak silny, jak ten między USA i Polską, ale wygląda na to, że ten ambasador jest zdecydowany, by spróbować” – dodał Gordon, który obecnie jest ekspertem w think tanku Brookings Institution.

Zarzuty Czarzastego wobec Donalda Trumpa

Czarzasty poinformował w poniedziałek, że nie poprze wniosku o przyznanie Trumpowi pokojowego Nobla. Z inicjatywą taką wystąpili przewodniczący Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych Mike Johnson oraz przewodniczący Knesetu państwa Izrael Amir Ochanna, a do Sejmu wpłynęła korespondencja w tej sprawie.

Czarzasty zarzucił Trumpowi destabilizowanie instytucji międzynarodowych poprzez politykę siły i transakcyjne podejście, które – jego zdaniem – narusza zasady i prawo międzynarodowe, np. poprzez instrumentalne traktowanie innych terytoriów, takich jak Grenlandia.

Wskazał również na kontrowersje, które wywołały słowa Trumpa o rzekomej niewielkiej roli sojuszników w Afganistanie. Chodzi o wypowiedź Trumpa z końca stycznia, gdy prezydent USA stwierdził, że Ameryka nigdy nie potrzebowała pomocy NATO, a wojska Sojuszu podczas misji w Afganistanie trzymały się „trochę z tyłu” i „trochę z dala od linii frontu”.

Słowa te wywołały oburzenie opinii publicznej w państwach NATO, które wysłały swoje wojska do Afganistanu.

Źródło: Radio ZET/PAP: Natalia Dziurdzińska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET