Według wywiadu USA irański reżim jest osłabiony, ale bardziej bezkompromisowy
Irański reżim konsoliduje władzę - podaje w poniedziałek dziennik „Washington Post”, powołując się na ustalenia amerykańskiego wywiadu. Według służb irańskie władze, mimo tego że zostały osłabione, stały się bardziej bezkompromisowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Amerykański wywiad przewiduje, że irański reżim pozostanie na miejscu mimo nalotów USA i Izraela, a kontrolę zyskuje IRGC.
- Operacje USA i Izraela zniszczyły irańskie zdolności rakietowe, ale konflikt spowodował wzrost kosztów i strat po stronie amerykańskiej.
- Sojusznicy USA w Zatoce Perskiej czują się opuszczeni, a prezydent Trump obiecuje szybkie zakończenie wojny z Iranem.
Według amerykańskiego wywiadu, mimo trwających od ponad dwóch tygodni nalotów ze strony USA i Izraela, irański reżim na razie najpewniej pozostanie na swoim miejscu. Jest on osłabiony, ale bardziej bezkompromisowy, a coraz większą kontrolę przejmują służby bezpieczeństwa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) - czytamy w poniedziałkowej publikacji waszyngtońskiego dziennika.
Wzrost kosztów wojny USA z Iranem
Jak podsumowała gazeta, w wyniku amerykańsko-izraelskiej operacji znacząco zniszczono irańskie zdolności rakietowe i marynarkę wojenną Iranu. Zabito też wieloletniego przywódcę Alego Chameneiego i wielu czołowych przedstawicieli wojska i wywiadu. Ale koszty prowadzenia wojny rosną: do tej pory USA wydały co najmniej 12 mld dolarów, a 13 amerykańskich żołnierzy straciło życie. Około dwustu wojskowych zostało rannych. Teheran zablokował cieśninę Ormuz, prowadząc do wzrostu cen ropy na świecie.
Przedstawiciele zachodnich władz i analitycy podkreślili, że nie widzą szans na rychłą zmianę reżimu w Iranie i pojawienia się w tym kraju bardziej demokratycznych władz. Taki cel ogłosił premier Izraela Benjamin Netanjahu.
Reżim w Teheranie pozostanie nienaruszony
Amerykański wywiad w ocenach wydanych po rozpoczęciu operacji prognozuje, że reżim w Teheranie pozostanie nienaruszony. Możliwe, że władze nawet się wzmocnią ze względu na przekonanie o tym, że reżim stawił czoła Donaldowi Trumpowi i przetrwał - przekazały dwie osoby, zaznajomione z ocenami wywiadowczymi.
Jedno ze źródeł przekazało, że Trump otrzymuje „bardzo otrzeźwiające briefingi” na temat ustaleń amerykańskiego wywiadu. Poinformowano go o prawdopodobieństwie wzmocnienia IRGC, zanim dał zielone światło na wspólne rozpoczęcie wojny z Izraelem - dodała ta osoba.
Z kolei sojusznicy USA w Zatoce Perskiej są rozzłoszczeni w związku z tym, że stają się celem irańskich ataków rakietowych i dronowych.
Sojusznicy USA czują się opuszczeni
- Rozpoczęli tę wojnę za Izrael, a potem zostawili nas samych, byśmy sami stawili czoła atakom – powiedział wysoki rangą arabski urzędnik. Dodał, że przed rozpoczęciem konfliktu administracja Trumpa zapewniała sojuszników, że ewentualna konfrontacja militarna będzie szybka, teraz jednak jest jasne, że Iran chce przeciągać konflikt w czasie, aby zadać ból swoim sąsiadom.
- Nie mamy planu na długą wojnę. Musimy ją zakończyć jak najszybciej – oświadczył przedstawiciel jednego z krajów Zatoki Perskiej.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w poniedziałek, że niedługo zakończy wojnę z Iranem. - Niedługo będziemy kończyć. Będziemy mieć dużo bezpieczniejszy świat - przekonywał.
Źródło: Radio ZET/PAP: Natalia Dziurdzińska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET