Wzrosła liczba ofiar strzelaniny w banku. Napastnik transmitował atak w sieci
Wzrosła liczba ofiar śmiertelnych w strzelaninie w banku w Louisville, największym mieście amerykańskiego stanu Kentucky. Najnowszy bilans tragedii to pięć osób zabitych i dziewięciu rannych. Napastnik, 25-letni Connor Sturgeon, został zabity.
Wśród rannych było dwóch policjantów, którzy zostali przewiezieni do szpitala. Sturgeon pracował w Old National Bank, w którym rozegrała się tragedia. Motywy zbrodni nie są na razie znane. W ramach śledztwa policja odwiedziła dzielnicę, w której mieszkał domniemany sprawca. Leży ona około 8 km na południe od miejsca strzelaniny, do której doszło w centrum miasta. Funkcjonariusze prowadzą rozmowy z mieszkańcami.
Napastnik transmitował atak na żywo w mediach społecznościowych. Przedsiębiorstwo Meta, które jest właścicielem Facebooka i Instagrama, poinformowało, że "szybko usunęło nagranie na żywo z tego tragicznego incydentu dziś rano".
USA. Strzelanina w banku. Wzrosła liczba ofiar
Zastępca szefa policji w Louisville Paul Humphrey powiedział, że działania funkcjonariuszy, gdy rozpoczęła się strzelanina, niewątpliwie uratowały życie wielu ludzi. - To tragiczne wydarzenie, jednak to heroiczna reakcja funkcjonariuszy sprawiła, że nikt więcej nie odniósł poważniejszych obrażeń - oświadczył Humphrey.
Powołując się na organizację pozarządową Gun Violence Archive, agencja Reutera podała, że od początku 2023 r. w USA doszło aż do 146 masowych strzelanin. Za masową strzelaninę uważa się taką, w której giną co najmniej cztery osoby.
Agencja Associated Press odnotowała, że tragedia w Louisville miała miejsce zaledwie dwa tygodnie po tym, gdy 28-letnia Audrey Hale zabiła troje dzieci i trzech dorosłych w chrześcijańskiej szkole podstawowej w Nashville w stanie Tennessee.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET