W piątek ruszają negocjacje na linii USA-Iran. Oman nową lokalizacją spotkania

2 min. czytania
05.02.2026 00:22
Obserwuj nas na Google

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi ogłosił, że w piątek rano w Omanie rozpoczną się rozmowy z USA o programie nuklearnym Teheranu. Informację potwierdził jeden z amerykańskich urzędników - przekazał Reuters. Wcześniej media donosiły o rozdźwięku między USA i Iranem w kwestii miejsca i zakresu rokowań.

Abbas Araghchi
fot. OZAN KOSE/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Rozmowy USA-Iran w Omanie: Planowane na piątek spotkanie odbędzie się w Maskacie po przeniesieniu rozmów z Turcji na prośbę Iranu.
  • Kwestie nuklearne w centrum uwagi: Iran dąży do ograniczenia rozmów tylko do kwestii nuklearnych, podczas gdy USA oczekują szerszych ustępstw, w tym w sprawie broni rakietowej.
  • Groźba eskalacji: Prezydent USA Donald Trump rozważa działania militarne wobec Iranu, zwiększając obecność wojskową USA na Bliskim Wschodzie, w odpowiedzi na napięcia dyplomatyczne.

Oman pośrednikiem w rozmowach USA z Iranem

Piątkowe spotkanie odbędzie się w stolicy Omanu, Maskacie - dodał Aragczi w serwisie X w środę wieczorem. Podziękował też władzom tego państwa za pomoc w zorganizowaniu rozmów.

Media informowały w środę o napięciach przy ustalaniu samej formuły spotkania. Pierwotnie rozmowy miały się odbyć w Stambule w Turcji. Iran naciskał jednak na ich przeniesienie do Omanu, na co według portalu Axios Amerykanie początkowo się zgodzili, ale później zmienili zdanie.

Serwis komentował, że klincz w tej sprawie może zablokować próbę rozwiązania napięć między USA a Iranem metodami dyplomatycznymi i skłonić prezydenta USA Donalda Trumpa do podjęcia działań militarnych.

Kwestie nuklearne na czołówce agendy

Według Axiosa administracja Trumpa po raz kolejny zmieniła zdanie po intensywnych wysiłkach kilku przywódców z Bliskiego Wschodu, którzy osobiście wzywali Waszyngton, by nie zrywał rozmów z Teheranem.

Jak informowały media, Iran chciał przenieść rozmowy do Omanu, by ograniczyć zakres negocjacji wyłącznie do kwestii nuklearnych, a ich formę do dwustronnych rokowań z USA.

Stany Zjednoczone żądają od Iranu rozmów i ustępstw również w kwestii rozwoju irańskiej broni rakietowej czy wspierania przez ten kraj grup zbrojnych na Bliskim Wschodzie. Teheran odmawiał jak dotąd spełnienia tych postulatów. W rozmowach w Stambule miały uczestniczyć także inne państwa regionu.

Trump w ostatnich tygodniach wielokrotnie groził Iranowi interwencją, w tym atakiem militarnym. USA wzmocniły obecność militarną na Bliskim Wschodzie. Iran zapowiedział, że w przypadku agresji odpowie atakiem na amerykańskie instalacje wojskowe w regionie.

Źródło: RADIO ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET