`

Wielka mobilizacja w Rosji? Władimir Putin podpisał specjalny dekret

3 min. czytania
09.12.2025 20:58
Obserwuj nas na Google

Władimir Putin podpisał dekret o powołaniu rezerwistów na szkolenie wojskowe w 2026 r. Na platformach społecznościowych pojawiły się opinie, że to pobór, choć bez ogłaszania mobilizacji. Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiała PAP, to nie musi być prawda.

Putin
fot. Pavel Bednyakov/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Władimir Putin podpisał dekret o powołaniu rezerwistów na szkolenie wojskowe w 2026 roku, obejmujący Siły Zbrojne i inne służby rosyjskie. Dwa punkty dekretu są utajnione.
  • Rezerwiści zostaną przeszkoleni do ochrony infrastruktury krytycznej, co eksperci interpretują jako standardową praktykę wojskową, niekoniecznie oznaczającą mobilizację.
  • Eksperci zaznaczają, że utajnienie części dekretu może być elementem projekcji siły Rosji, mającym wywołać obawy na Zachodzie, chociaż nie musi oznaczać działania w trybie awaryjnym.

Wielka mobilizacja w Rosji? Władimir Putin podpisał specjalny dekret

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał w poniedziałek dekret powołujący Rosjan z rezerwy na szkolenie wojskowe w 2026 roku - podał niezależny rosyjski serwis Meduza, powołując się na rosyjską agencję Interfax. W podpisanym dokumencie stwierdzono, że obywatele rosyjscy zostaną powołani na szkolenie wojskowe do Sił Zbrojnych, Gwardii Narodowej Federacji Rosyjskiej, jednostek ratowniczych Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, a także do państwowych służb bezpieczeństwa i FSB. Dwa z czterech punktów dekretu zostały utajnione.

Rezerwiści to Rosjanie, którzy dobrowolnie podpisali kontrakt na służbę w rezerwie mobilizacyjnej. W 2021 r. jej stan wynosił 100 tys. osób. Zgodnie z przepisami czas trwania szkolenia wojskowego nie może przekraczać dwóch miesięcy. Jak przekazała Meduza, w październiku br. Duma Państwowa uchwaliła ustawę zezwalającą na wysyłanie rezerwistów na "specjalne ćwiczenia", mające na celu "ochronę kluczowych obiektów i innej kluczowej infrastruktury". Oczekuje się, że nowe prawo stanie się kolejnym narzędziem rekrutacji do służby wojskowej bez publicznego ogłaszania mobilizacji.

Redakcja poleca

Jednak zdaniem Piotra Żochowskiego, analityka Ośrodka Studiów Wschodnich, z którym rozmawiała Polska Agencja Prasowa, interpretacja, że takie powołanie na ćwiczenia to de facto mobilizacja, jest w tym przypadku nieuprawniona. - Każda armia żyje swoim życiem. Teoretycznie część tych rezerwistów może zostać zachęcona do podpisania kontraktu z rosyjskim ministerstwem obrony. Ale to nie jest bezpośredni pobór i należy podchodzić do tego spokojnie - przekonuje ekspert. 

Dodaje, że rezerwiści rzeczywiście będą mogli zostać wykorzystani do ochrony infrastruktury krytycznej. Rosja już wcześniej sygnalizowała taką potrzebę i wprowadziła nowe zasady powoływania do ochrony obiektów krytycznych. - To taka zastępcza służba wojskowa, choć to również jest kontraktowane i generalnie do tego się nie przymusza - zaznaczył Żochowski. W jego ocenie w utajnionych punktach po prostu określono liczbę rezerwistów, którzy w przyszłym roku mają zostać powołani na szkolenie.

"Rosja utajnia pewne rzeczy, by wywoływać obawy w krajach zachodnich"

W ocenie prof. Macieja Milczanowskiego, kierownika Zakładu Studiów nad Wojną Uniwersytetu Rzeszowskiego, Rosja utajnia pewne rzeczy, by w ten sposób tworzyć projekcję siły i wywoływać obawy w krajach zachodnich. Dzięki takiemu działaniu trudno stwierdzić, "czy groźby to tylko wydmuszka, czy jest się czego bać". Jak podkreśla ekspert, samo powołanie rezerwistów, jak i fakt, że Putin podpisał dokument w grudniu, a nie - jak w latach wcześniejszych - na wiosnę, wcale nie musi oznaczać działania w trybie awaryjnym.

- Takie działanie nie jest niczym niezwykłym. Powinno się je przeprowadzać o każdej porze roku, a nie tylko gdy jest ciepło. Nawiasem mówiąc, także i u nas - przekonuje rozmówca PAP. Zastrzega jednak, że utajnione punkty dekretu mogą dotyczyć czegoś istotnego. - Trzeba pamiętać, że rosyjskie wojny zaczynały się od ćwiczeń, a za każdym razem Moskwa - przez ćwiczenia właśnie - próbowała osiągnąć coś politycznie - przypomniał Milczanowski. W poprzednich latach podobne dekrety Putin podpisywał w lutym-marcu, a szkolenia prowadzono od marca do czerwca.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET